To niedobrze. Ja sobie chwalę, anyway, nie o jedzeniu mieliśmy gadać. O piciu też nie, choć na tym poletku miałbyś pewnie niejedną ciekawą historię do opowiedzenia. Jesteśmy w połowie końcówki pierwszego dziesięciolecia nowego millenium, przed wami jeszcze sporo pracy nad nowym krążkiem, ale chciałbym na moment powrócić do tego co działo się po wydaniu "Child of The Sun". Zagraliście w eliminacjach na Knock Out Festival, podpisaliście kontrakt z Insanity Records - z wytwórnią o której również możesz się szerzej wypowiedzieć, mieliście również okazję zagrać ze "świeżakami" z post-hardcore'owej Mougi i tak dalej, i tak dalej. A czego tak naprawdę zabrakło w poprzednich latach? Chęci na to by szybciej nagrać nowy materiał....?