Oczywiście, że się boję, ale nie patrzę na to w tych kategoriach. Tworzymy muzykę, bo to nasza pasja, wydaje nam się, że tworząc coś realnego i namacalnego, jesteśmy w stanie oddać siebie innym właśnie poprzez dźwięki. To też nie jest tak, że V-Corps był początkiem przygody z gitarą w tle, graliśmy długo wcześniej za nim założyliśmy ten zespół, był Hartal i kilka innych projektów. A w tle cały czas historia, której w Oświęcimiu nie brakuje, szczególnie w kwestii muzyki właśnie. Takie zespoły jak NADZÓR, BLOWING SNOW to tylko niektóre z kapel budujących niegdyś w mieście scenę undergroundową a w naszych umysłach pasje grania. Wracając do pytania. Zespół Captain Grave pierwotnie zaistniał z prozaicznej przyczyny, chcieliśmy po rozpadzie V-corps kontynuować grę w tym składzie! Po kilku miesiącach grania zaszły lekkie roszady wśród członków, konkretnie na gitarze i bębnach co nie powiem trochę mnie zdołowało, zresztą moich kolegów też. No, ale jak widać, gramy i idziemy do przodu! A to jak długo będziemy grać, pozostawiamy życiu! A to czy polski rynek muzyczny nas zaakceptuje, nie mnie w tym momencie wróżyć. Na pewno mamy zamiar iść do przodu i trzymać się tego! (śmiech)