O talencie Nuno Bettencourta nikogo chyba nie trzeba przekonywać, ponieważ jego dokonania mówią same za siebie. Wystarczy wspomnieć, że w 1991 roku gitarzysta ten został okrzyknięty nowym Eddiem Van Halenem.
Moje motto brzmi: Nie wystarczy być gitarzystą, trzeba być muzykiem! Pomysły na zagrywki typowo gitarowe można czerpać, obserwując dobrych wokalistów i sekcje rytmiczne. Bycie jedynie gitarzystą jest szalenie nudne. Trzeba próbować poznać i zrozumieć wszystkie możliwe instrumenty. Wszystko, co dzieje się w muzyce jest ważne i może stać się dla nas nieocenioną inspiracją.
"Saudades de Rock" znaczy "tęsknota za rockiem". Tęskniliśmy za starym dobrym Extreme i to właśnie wyraża ten tytuł. Chcieliśmy nagrać płytę na wskroś rockową. Nie chodziło nam o krążek w stylu retro ani o bycie przesadnie na fali, ani też o płytę, która brzmiałaby jak jeden z naszych starych krążków. Nie zakładaliśmy czegoś takiego. Po prostu chcieliśmy wejść do studia, ustawić mikrofony i zarejestrować nasze brzmienie takim, jakie jest ono teraz. Już nie możemy się doczekać, kiedy ruszymy w trasę koncertową! Obiecuję, że będzie ostro!