Tak, to prawda. Jesteśmy bardziej doceniani za nasze konstrukcje na przykład w Stanach - ludzie nagrywają płyty na naszych wzmacniaczach, przysyłają nam je później z podziękowaniami i świetnymi recenzjami. My nie mówimy, że robimy najlepsze wzmacniacze na świecie, ale na przykład w jakiś tam ustawieniach nasz wzmacniacz może brzmieć lepiej niż inne. Jest bardzo dużo dobrych firm, które robią znakomite wzmacniacze, ale z reguły te konstrukcje są bardzo drogie. My robimy wzmacniacze tej klasy w przystępnej cenie. Półtora roku temu byłem w sklepie sieci Guitar Center w Cleveland w Stanach, przy okazji wziąłem ze sobą wzmacniacz Mr. Hector. Poszedłem z nim do sklepu i zapytałem, czy oni skupują sprzęt. Odpowiedź brzmiała: "Tak, oczywiście. A co to za sprzęt? Laboga? Nigdy nie słyszałem, ale proszę go dać, sprawdzimy". Poprosiłem tylko, żeby podłączyli go do kolumny na Vintage 30, bo wiedziałem, że to będzie grało. Po chwili przyszedł dyrektor sklepu, wziął gitarę i ustawił byle jak gałki, zagrał chwilkę i powiedział: "Znakomity! Mógłbym skłamać, żeby ci za niego mniej dać, ale nie mogę tego zrobić... To jest najlepszy wzmacniacz, jaki mam teraz w sklepie". Od razu wystawili go na sprzedaż i zaprosili mnie do biura na kawę. Siedzę w biurze, piję sobie z dyrektorem kawkę, rozmawiamy o wzmacniaczach, a po 15 minutach przychodzi sprzedawca i mówi: "Szefie, wzmacniacz już jest sprzedany!". A ja nie zdążyłem jeszcze wypić kawy (śmiech).