Richie Kotzen to niesamowicie utalentowany gość. Śpiewa soulową chrypką, co wychodzi mu bardzo dobrze, ale przede wszystkim wspaniale gra na gitarze.
Sprzęt
W starych katalogach Ibaneza Richie Kotzen reklamował model RG 570 z korpusem z lipy, podstrunnicą z palisandru, mostkiem Floyd Rose Edge oraz przetwornikami Ibanez USA, ale już wtedy grał na odpowiednio podrasowanym instrumencie, hybrydzie modeli JEM i RG z Custom Shopu.
Jeden z custom shopów we Włoszech wyprodukował nawet kilka kopii repliki Ibaneza, którego Kotzen wykorzystywał podczas nagrania dwóch pierwszych albumów z charakterystycznym wykończeniem w stylu taniego horroru. Richie używał wówczas także czarnego Kramera Pacera, a następnie reklamował produkowane w fabryce Ibanez gitary Starfielda. Był to model Cabriolet American Standard z klonową lub hebanową podstrunnicą, pickupami Seymour Duncan. Jak wspomniał w wywiadzie, używa wzmacniaczy Cornford RK 100 z kolumną 4×12" na głośnikach Celestion 30. Moduł Neve, o którym również wspomniał, to przedwzmacniacz model 1073 - klasyczne urządzenie, na którym nagrywali min. Van Halen i AC/DC. Z kostek podłogowych preferuje takie urządzenia, jak: Dunlop Crybaby, Dunlop JD-45 Rotovibe, Dunlop TS1 Tremolo Stereo Pan oraz Boss OC-2 Octave. Odnośnie gitar warto pamiętać, że jeden z jego Telecasterów wyposażony jest w urządzenie D-Tuner do obniżania stroju, a jeśli chodzi o struny - są to komplety D’Addario .011-.049".
Rozmawiał Piotr Dziedzic