Raczej nie, ponieważ obecnie pracuję z ludźmi, których lubię. Wspaniale pracuje mi się z Hermanem, bo jest naprawdę wymagający, a ja to lubię! Cenię muzyków, którzy sami się szanują. Jak tylko muzyk wie, czego chce, i jest gotowy mnie wylać, jeśli dwa razy popełnię ten sam błąd, to jestem zadowolony. Lubię czuć presję! Najdziwniejsza prośba, jaką usłyszałeś od gitarzysty? Najdziwniejsza prośba brzmiała: "Nie dotykaj moich gitar!". Usłyszałem to od gitarzysty zespołu Strapping Young Lad. Ale nie minęły trzy dni, a wierciłem dziury w jednej z jego gitar, żeby zamontować mostek. Oczywiście za jego zgodą!