Dosyć szczególna była dla nas trasa z zespołem Slipknot po Stanach Zjednoczonych w 2005 roku, ponieważ świetnie się razem bawiliśmy. Druga
wspaniała trasa, w której mieliśmy okazję uczestniczyć, to Ozzfest z Iron Maiden i Black Sabbath - to było niesamowite, móc co wieczór grać z takimi gwiazdami na jednej scenie. Mieliśmy garderobę pomiędzy Iron Maiden i Ozzym. Matt musiał mnie szczypać, bo nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Zresztą wszyscy okazali się równymi gośćmi. Po prostu przychodzili do naszej garderoby, żeby pogadać.