Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Piotr Gruenpeter (Sun For Miles)

Piotr Gruenpeter (Sun For Miles)

Nie tak dano temu Piotr Gruenpeter opowiadał czytelnikom Gitarzysty o Searching for Calm, teraz czas na Sun For Miles. Tym bardziej, że to kolejna kapela biorąca udział w konkursie Neuro Music.

Cześć Piotr! Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. W końcu ostatnio jesteś trochę zajęty - rozbudowa studia nagraniowego, koncerty z Searching for Calm, a teraz jeszcze do życia powołaliście Sun For Miles - nie za dużo tego?


Cześć Grzegorz! Muzyki nigdy za dużo. Poza kilkoma sprawami osobistymi, jest to w sumie wszystko co robię. Nie za bardzo interesuje mnie granie w gry komputerowe, nie mam ambicji zakupu wielkiego auta, ani innych pragnień tego typu. Zresztą, poza SFM i SFC robimy inne projekty muzyczne. Każdy trochę inny, ale wszystkie sprawiają nam wiele radochy.


Z Searching For Calm dopiero po latach udało się Wam ustabilizować na naszej ''wspaniałej'' scenie. Sun For Miles to jednak zgoła inne granie, chyba jeszcze ambitniejsze, choć forma przekazu nadal oscyluje wokół rocka/metalu. Skąd pomysł na Sun For Miles i dlaczego wszyscy członkowie grupy są z innych kapel? Sosnowiec sprzyja rozwojowi młodych formacji?


Czy ambitniejszy to nie wiem... Z pewnością znacznie mniej przyswajalny dla typowego słuchacza, przyzwyczajonego do form piosenkowych i wokalu jako najważniejszej rzeczy w muzyce. Cały projekt to pomysł Artura, który zaczął jego realizację, gdy mieszkał w Nowym Yorku. Tworzył go tam z perkusistą - Łukaszem. Nagrane zostały tam kawałki, które potem znalazły się na splicie z Guantanamo Party Program oraz Echoes of Yul. Gdy Artur postanowił wrócić doszliśmy do wniosku, że pociągniemy ten projekt w PL. Szybko zwerbowaliśmy perkusistę, a następnie resztę składu. Można powiedzieć, że obecnie zespół tworzą znajomi. Jeden wciągnął drugiego, i tak oto powstało Sun For Mies w obecnym składzie.


Znajomi na co dzień grający w zgoła odmiennych tworach, by choćby wymienić tutaj Thaw. No właśnie, Wojtek z Artem startują do Neuro Music również z tym projektem. Konkurencja we własnym obozie? (śmiech). Będąc jednak obiektywnym, zarówno jako słuchacz i muzyk - masz swoje typy odnośnie tego konkursu?


Nienawidzę wszelkiego rodzaju konkursów. Muzyka to nie zawody. Wyniki konkursu z głosowaniem publiczności zawsze są wypaczone. Wystarczy zobaczyć jak to wygląda obecnie.  Prawie każdy tam nabija sobie sztucznie głosy. Nam z SFM udało się dostać do drugiego etapu bez głosowania razem z Belzebongiem i Elvisem. Te kapele grają muzykę na zajebistym poziomie i miło będzie z nimi zagrać. Co do reszty.. Thaw jest najlepszy. Nie ma co. (śmiech).


Zdecydowanie ma w sobie nieco szatana (śmiech). Sun For Miles uzyskało w pewnym sensie kredyt zaufania od takich osobistości jak Bartek Chaciński czy Jarek Szubrycht - miejmy nadzieję, że uda się go Wam spłacić. Jak zapatrujesz się na Asymmetry jako całość? Wcześniej nie miałeś okazji tam grać, ale domyślam się, że w Firleju mogłeś już zawitać...


Bardzo lubię koncerty w Firleju jako widz. Świetna akustyka i zawsze dobre nagłośnienie. Cały Festiwal to bardzo dobrze zorganizowana impreza, z naprawdę super promocją. Jest to niewątpliwie światowy poziom. Jako muzyk wystąpię tam pierwszy raz i nie mogę się tego doczekać (śmiech). Natomiast, co do długu... Dziękujemy za wybranie nas, ale na jakieś specjalne przywileje nie ma co liczyć. Za dużo w nas szatana.


Jak do tej pory Sun For Miles nie doczekało się pełnego wydawnictwa z własnym logo. Domyślam się, że prace już trwają? W Twoim studio?


Na razie jesteśmy w fazie układania materiału. Myślę, że w okolicach wiosny powinniśmy zacząć nagrywanie. Pewnie będzie to nasze studio. Otwieramy je razem z Arturem i Wojtkiem z Sun For Miles, więc będzie to studio z całkiem nieszablonowa kadrą :) Zapraszamy!


Pełne szatana i depresyjnych pomysłów (śmiech). A jak traktujecie Sun For Miles, jako pełnowymiarowy zespół, czy raczej projekt odskocznię?


Myślę, że obecnie każdy z nas traktuje to jako normalny regularny zespół. Początkowo dla części z nas był to projekt, ale obecnie wszyscy jesteśmy nim mocno zajarani. O dziwo, sporo osób z zewnątrz reaguje pozytywnie na tę muzykę.


Mimo wszystko ciężko jednoznacznie sklasyfikować Sun For Miles. Post-metal, ambient - te dwa gatunki cisną się po odsłuchu materiału na myspace. Szczerze mówiąc, nie mam bladego pojęcia na ile jeszcze można eksploatować taką stylistykę. Sądzisz, że dla Sun For Miles, jak i takiej muzyki są jakieś granice, których nie da się już przesunąć?


Co jakiś czas wydaje mi się, że w muzyce nie da się już nic wymyślić... i wtedy słyszę jakiś nowy zespół, który jednak robi coś zupełnie nowego. Tak więc myślę, że muzykę w takiej stylistyce jak nasza da się popchnąć w nowe rejony. Mamy nawet na to pewien pomysł, ale za wcześnie by o nim mówić... Zresztą, gadanie o dźwięku to raczej śliska sprawa. Trzeba pamiętać, że to rock and roll (mimo, że wolny i dosyć mroczny) należy więc czerpać z najlepszych wzorców i starać się stworzyć nową jakość dodając nowe elementy. Proste.


Tego z całego serca Wam życzę. Ostatnie słowa dla Ciebie!


Słuchajcie dużo muzy, kupujcie winyle i odetnijcie ten jebany kabel od telewizji (albo wywalcie antenę).


Tak jest! (śmiech).

Grzegorz "Chain" Pindor

Snakes of Eden CETI

Dwa lata po znakomitym albumie "Brutus Syndrome" CETI powraca z kolejnym mocnym uderzeniem zatytułowanym "Snakes Of Eden".

Gramy dalej

9 /10
Revolution Radio Green Day

Green Day jaki jest, każdy widzi (a właściwie słyszy).

Gramy dalej

8 /10
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Breaking Habits
Gatunek: Rock
Zobacz wszystkie