Trudno powiedzieć. Myślę, że większość Francuzów, tych niezainteresowanych metalem, nawet nie uświadamia sobie istnienia tej imprezy. Nie wiedzą o niej, więc raczej ich nie obchodzi, bo dlaczego miałoby być inaczej? Myślę, że to typowe zjawisko. Można byłoby zrobić sondę wśród zwykłych Brytyjczyków, czy znają Sonisphere albo Download i co myślą o tych eventach. Ja już próbowałem i jest tak samo. Jeżeli nie lubisz jakiegoś gatunku, nie masz z nim do czynienia, dlaczego miałbyś zajmować myśli festiwalami, na których się ją gra, skoro i tak tam nie bywasz? Wiesz, o co mi chodzi? Metal jest wielki i ma mnóstwo fanów, także we Francji, ale mimo wszystko nie można powiedzieć, że jest popularny. Nie w takim sensie, w jakim mówi się o prawdziwej kulturze masowej. To, mimo wszystko, wciąż nisza. Przyznaję, są tu we Francji ludzie, którym Hellfest wyraźnie przeszkadza i którzy co roku publicznie marudzą z tej okazji. To jednak margines, ekstremiści, wystarczy rzucić okiem na to, co wypisują na swoich blogach. Ich sprzeciw wobec festiwalu ma szersze podłoże, jest częścią określonego światopoglądu. Jeśli mam być szczery, jestem właściwie dumny z tego, że nie darzą sympatią nas i naszej muzyki.