Kup Magazyn Gitarzysta

Odaibe

Z twórcą muzyki Odaibe rozmawialiśmy rok temu o jego pierwszych nagraniach. Przez ostatnie miesiące tajemniczy kreator projektu, nie chcący zdradzić nam nawet swojego nazwiska, rozwinął się artystycznie, zaczął inaczej patrzyć na swoją muzykę i… ponownie wystartował w Neuro Music.

Cześć! Od naszej ostatniej rozmowy minął blisko rok. Przez ten czas napisałeś parę nowych kompozycji. Możesz coś o nich wspomnieć?

Rok czasu wiele zmienił w moim sposobie myślenia o muzyce od strony zarówno kompozycyjnej jak i produkcyjnej. Eksperymentowałem z intuicyjnymi kontrolerami typu piloty WII, kamerami, sensorami oraz różnorodnym software'm i źródłami pozyskiwania cyfrowego tworzywa - Liczby. Rozeznanie w szeroko dostępnych nowinkach nie przytłaczając mnie sprawiło, iż odnalazłem ulubione metody i narzędzia do pracy z filmem i dźwiękiem. Współpraca z Kamilem Zającem, mimo wzbudzanych kontrowersji, wprowadziła do mojego języka kolejne tworzywo - Litery. Nowy materiał z każdym występem nabiera coraz wyraźniejszych kształtów - oczyszcza się z brudu i epilepsji.

Jacy artyści zainspirowali Cię do tworzenia takiej muzyki. Alva Noto to prawidłowy strzał?

Strzał, jeśli chodzi o bycie w dobrym miejscu o dobrym czasie. Nie słyszałem o Alva Noto, do kiedy zobaczyłem UNITXT na festiwalu Plateaux. Przelotna fascynacja Notonem nie była aktywnym katalizatorem moich działań w takim stopniu jak obcowanie z Mr Bungle, Neurosis lub CAN. Sądzę, że audio-wizualna twórczość, która najmocniej na mnie wpłynęła w ostatnim czasie to niesamowicie abstrakcyjny i drapieżny UMFELD (udostępniony za darmo http://www.umfeld.tv/). Przeżycie tej jakości materiału tworzy w moim mózgu chemię o wiele bardziej inspirującą niż digitalna kimatyka - obszar eksperymentów wspomnianego w pytaniu artysty.


Rok temu wspominałem o Japonii. Nadal bywasz w tym kraju?  Pamiętam, że jedne z poprzednich utworów powstał właśnie tam i był zainspirowany Twoją… bezsennością. Podejrzewam, że kontakt z inną kulturą jest inspirującym przeżyciem dla artysty.

Wiele z moich utworów powstało pod wpływem tych kontaktów. W zeszłym roku 10 dni spędziłem w różnych miejscach centralnej Japonii, gdzie zbierałem dokumentację dźwiękową i wizualną do projektu, nad którym obecnie pracuję. Więcej na razie nie zdradzam oprócz tego, iż jest to moja praca dyplomowa w pracowni kreowania przestrzeni audio-wizualnej ASP we Wrocławiu.
(Zapowiedź tutaj - http://vimeo.com/18754672).


Przyznam też, że zaskoczyłeś mnie z Neurosis i Mr Bungle. Bardziej inspiruję Cię tam chyba atmosfera, a nie stricte muzyka, dźwięki.


Tak się składa, że w okresie mojego rozdarcia wewnętrznego pomiędzy mrokiem a klaunami słuchałem obydwu zespołów jak i wielu innych, co powoli klarowało moją drogę. Nie rozdzielam muzyki Neurosis i Mr.Bungle od tego jak wyglądały ich koncerty, grafiki czy oni sami. To wszystko składa się na manifest artystyczny. Może również zaskoczy ciebie to że słucham Fisza i techno?


W "Granular Cycle" słychać wysamplowaną partię perkusji. Czy nie myślałeś, żeby wzbogacić twórczość Odaibe żywymi instrumentami?


Piosenki Odaibe od pewnego czasu nabierają rockowego pazura. Tęsknota za żywym graniem sprawiła, iż pojawiła się chęć stworzenia odpowiedniego interfejsu dającego duże możliwości w kontrolowaniu na żywo wielu parametrów naraz. Obecnie koncerty odaibe gram na zaprogramowanej perkusji elektronicznej (więcej tu - http://vimeo.com/20170763). Skupienie na sile uderzenia/MIDI velocity to obecnie LIVE priorytet projektu Odaibe. Trochę w tym klasycznego klubowego transu z drugiej strony rockowej ekspresji.


Dość żartobliwie potraktowałeś "oprawę graficzną" towarzyszącą wersji "Hello World" będącej do ściągnięcia z Sieci. Kto jest autorem tylnej części okładki?


Jest to mój rysunek z dzieciństwa. Niestety bardzo mało z wczesnych prac przetrwało okres dojrzewania i wiosenne porządki. Flamastrami rysowałem przede wszystkim różne cyborgi użytkowe, diabły i fantastyczne laurki. Najbardziej podoba mi się jednak praca przedstawiająca opalające się na księżycu postacie, sączące drinki z parasolkami, podziwiające eliptyczną ziemię atakowaną przez lasery - sygnały z satelit. Być może jest ona efektem ubocznym posiadania przez większość dzieciństwa telewizji satelitarnej, na pewno jednak miała wpływ na tytuł ubiegłorocznego wydawnictwa.


Sposób głosowania w Neuro Music wielu wydaje się kontrowersyjny. Parę kapel zrezygnowało nawet z uczestnictwie w konkursie. Ty, pomimo, że nie jesteś w czołówce głosowania, nie bojkotujesz go, nie prowadzisz "facebookowej" kampanii marketingowej…


Regularnie sprawdzam, co w trawie piszczy, ale przyznaję oficjalnie, że zgłosiłem się do konkursu z przyzwyczajenia i zdrowej próżności! Szukając osobistych uciech mam rzadką potrzebę przeczytania wywiadu z samym sobą, jednak wytwarzanie i przygotowywanie live-setów absorbuje mnie zdecydowanie bardziej niż zabiegi PR w ostatnim czasie. Portale typu vimeo czy soundcloud to dla mnie przykłady społeczności zdrowych twórców nie oddzielających się grubą fasadą marketingową od siebie czy osób śledzących ich profile. Mimo, iż nie znajduję wielu elementów zbieżnych z tym co reprezentują moi rywale, to być może część indie -metalowowej publiczności poczuje powiew świeżości w swoim winampie lub na najbliższym koncercie Odaibe, 17-ego marca we wrocławskim klubie Puzzle.


Jacek Walewski

Zaklęty krąg Cugowscy

Krzysztof Cugowski jest na polskiej rockowej scenie od zawsze, zaś jego dwaj synowie Piotr i Wojciech od prawie zawsze, ale po raz pierwszy wspólnie...Gramy dalej

8 /10
Atoma Dark Tranquillity

Giganci szwedzkiej sceny melodyjnego death metalu od blisko piętnastu lat nie splamili się słabym wydawnictwem.

Gramy dalej

9 /10
CETI ocena 9
Snakes of Eden
Gatunek: Heavy metal
Green Day ocena 8
Revolution Radio
Gatunek: Pop punk
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Zobacz wszystkie