Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Marcin "Dywan" Misdzioł (Mouga)

Marcin "Dywan" Misdzioł (Mouga)

O trasie z Acid Drinkers, planowanym nowym albumie i paru innych tematach rozmawialiśmy z Dywanem - gitarzystą grupy Mouga.

Dobry wieczór Dywan. Nareszcie udaje się nam porozmawiać w ciszy... i na kacu (śmiech). Słuchaj, na początek cofniemy się trochę wstecz do trasy z Acid Drinkers. Nie baliście się, że raczej hermetyczne metalowego środowisko skaże Was na lincz? Jakby nie było pomysł na tour z Acids był co najmniej zaskakujący...


Witam! Oczywiście, że zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że publika Acid Drinkers to jednak ludzie którzy gdzieś tam nie łamią się by koniecznie poznać inne ciekawe odmiany muzyki heavy metalowej. Z każdym wyjściem na scenę obawialiśmy się reakcji ludzi. Oczywiście, były sytuacje, w których część sali nas nie akceptowała, a druga, jakby nie było, kupowała w tym czasie nasze koszulki (śmiech). Trzeba było walczyć jak tylko się da o publikę. Ciężki był to orzech o zgryzienia. Najlepiej wypadały duże miasta takie jak Wrocław, Warszawa, Kraków, Katowice, Lublin, Gdynia. Tam ludzie mają jednak bardziej otwarte głowy.


Wiem, że sam niezbyt przepadasz za takim bardzo hermetycznym metalowym środowiskiem - właśnie z racji na to, że ludzie stają okoniem do wszelakiej maści wynalazków. Czy po tych kilkunastu koncertach zmieniło się Twoje podejście zarówno do tego typu publiczności jak i do tego co robicie w Mouga? Innymi słowy - czy ta trasa pozwoliła Ci wyciągnąć jakieś wnioski?


Wniosków pojawiło się naprawdę sporo. Kierowaliśmy się w kapeli podejściem, że wypchamy naszą muzykę gdzie tylko się da. Stąd też pomysł, że zagramy trasę z Acidami, gdzie dojdzie do połączenia dwóch różnych odmian jednego gatunku muzycznego. Trochę taki "absurd". Fani Acidów na forach internetowych byli czasami mocno zbulwersowani tym faktem, że to właśnie my będziemy rozgrzewać publikę... zwłaszcza, jeżeli przesłuchali i zobaczyli nasz drugi singiel "I Can Hold''. Postanowiliśmy teraz pograć z kapelami o zbliżonych gatunkach muzycznych. Ruszyliśmy właśnie na mini trasę "Fluffy Tour" gdzie będą nam towarzyszyć takie świetne kapele jak: In a Hous Of Brick, Heroes Get Remembered, Dust N Brush.


Co warto odnotować, mini trasę, która bliższa jest core'owej stylistyce, będącej nurtem przewodnim we współczesnej muzyce gitarowej. Z komercyjnego punktu widzenia, to wciąż wyzwanie. Zagraliście już kilka koncertów, zatem jak wrażenia? Przede wszystkim chodzi mi tutaj o ten nasz kochany Śląsk. Łakną ludzie takich dźwięków czy nie bardzo?


Masz rację. W Polsce na dzień dzisiejszy to wyzwanie. Ludzie jeszcze nie są gotowi na całkowite oddanie się takiej muzyce (choć i tak można odnotować znaczną poprawę niż rok temu). Trasa zaczęła się bardzo dobrze i ludzie dopisują. Cieszymy się, że możemy grać z naszymi przyjaciółmi i razem spuszczać "wp***ol". Czujemy, że jesteśmy teraz w dobrej formie ale przyznam się, że granie materiału z naszego debiutu troszkę zaczyna się nam nudzić (śmiech).


Nic nie stoi na przeszkodzie by pograć coś nowego, ale domyślam się, że stanie się to (nieco pod dyktando Mystic) dopiero wtedy, kiedy wyjdzie następca waszego debiutu. Jak mniemam prace idą pełną parą, czy nie bardzo? (śmiech)


Po pierwszej części trasy z Acidami od razu zabraliśmy się do komponowania nowego materiału. Mamy na chwilę obecną już połowę płyty. Jeszcze dopracowujemy wokale ale już na koncertach gramy dwa nowe utwory. Co mogę powiedzieć? Znów będzie różnie stylistycznie, ale może już bez grania "ballad" (śmiech). Do studia chcemy wejść w wakacje. Prowadzimy wiele rozmów na temat brzmienia albumu, jakiego weźmiemy producenta, gdzie będą nagrywane instrumenty bądź które studia dadzą nam brzmienie, jakie chcemy osiągnąć. Możliwe że materiał poleci na zachód na mastering.


Mystic mocno angażuje się w ułatwianie wam procesu decyzyjnego? Jak z perspektywy, już nie tak całkiem krótkiego czasu, oceniasz współpracę z Michałem Wardzałą? To odpowiedni ludzie dla Mouga?


Wydaje mi się, że w tej chwili nie ma jeszcze w Polsce tak dobrej wytwórni jak Mystic. Powoli wyłapują podobne kapele np: Searching for Calm. Zaryzykuję stwierdzenie, że również wezmą chłopaków z In a Hous Of Brick (kończą nagrywanie nowego albumu). Mamy plan na drugą płytę. Chcemy ją typowo nastawić na zachodni rynek i tam zorganizować promocję. Jeszcze przed wejściem do studia chcemy odwiedzić kilka europejskich krajów. Pograć tam i zobaczyć jaki będzie odbiór naszej muzyki. Aktualnie  mocno walczymy o jakąś agencję, która mogłaby się nami zaopiekować.


Według Ciebie Mouga może się czymkolwiek wyróżnić na zachodzie? Konkurencja jest ogromna, a szkoda byłoby, gdyby traktowano Was jako produkt dla indie młodzieży.


Dobre pytanie. Też się nad tym zastanawiamy. Oczywiście kapele z zachodu prezentują bardzo wysoki poziom i nie ma po co tego ukrywać. Czy będziemy się czymś wyróżniać? Pewnie naszym łamanym angielskim (śmiech). A tak poważnie mówiąc: pojedziemy, zobaczymy.


Widzisz, ale są zespoły, jak choćby In A House of Brick czy Searching for Calm, które grają lata, próbują, próbują - i na szeroką skalę nic z tego nie wynika. Wy mieliście ten komfort,  że Mystic szybko się Wami zainteresował i dodał tych red bullowych ''skrzydeł''. Tyle, że motywacja i pomysł na dalsze działanie spoczywają wyłącznie na Was. Andrzej to na tyle sprawny menadżer by wyruszać za granicę … w ciemno?


Wszystko zależny tak naprawdę od podejścia. Fakt, nasz staż muzyczny jest bardzo krótki w porównaniu do chłopaków z "Serczów" i " IAHOB". Andy nasz manager to chyba jedyna najbardziej ogarnięta osoba (również nasz pałker, który wcześniej zajmował się prowadzeniem kapeli). Mają pojęcie gdzie uderzyć i jak uderzyć by zainteresować. Tak jak wspomniałem wcześniej, w tym wypadu potrzebna będzie również agencja koncertowa. Co więcej, prowadzimy rozmowy z kapelami z miast w których będziemy chcieli zagrać.


Z mojego punktu widzenia z waszą muzyką najłatwiej byłoby na wschodzie - Rosja, Litwa, Ukraina, no i u naszych ulubieńców z zza Odry.


Szczerze przyznam się, że nie badałem tamtejszego rynku muzycznego. Dzięki za podpowiedź i podrzucę tematy Andiemu. (śmiech)


Nie ma za co (śmiech). Nowy materiał będzie cięższy? Nie kryjesz się z fascynacjami Architects, Bring Me the Horizon czy The Dillinger Escape Plan. Nie korci was by dołożyć do pieca?


Dużo rozmawialiśmy w kapeli jak wszystko będzie brzmiało i jakie elementy bardziej uwypuklimy na płycie. Pierwszy materiał jaki wydaliśmy ma ponad 4 lata. Tworzyliśmy go jak byliśmy jeszcze młodzi. Teraz dojrzeliśmy mocno muzycznie i warsztatowo. Stwierdziliśmy że "połamanie" ok, ale z rock and rolowym wykopem. Dużo pracy gitar w harmoniach. Bardziej kopiąca sekcja rytmiczna no i wokale, które w głównej mierze wykorzystają śpiew naszego frontmana niż jego scream.


Jeszcze więcej śpiewania? (śmiech)


Wiedziałem, że to powiesz! (śmiech) Nie ma co ukrywać, nasz wokalista ma ogromny potencjał. Czemu tego nie wykorzystać?


Nie no.... jasne! (śmiech) Zwłaszcza ten jak sam mówiłeś ''kaleczony'' angielski wyróżnia go na tle innych, zwłaszcza w Polsce. Na Twoim miejscu byłbym dumny.


Chłopak ma niesamowity angielski. Osobiście bije pokłony. Konyu ma bardzo dobry zmysł muzyczny i wie co zagada w utworach. Ma dobrą koncepcję na nowy materiał i póki co wychodzi naprawdę zawodowo. Ja śpię spokojnie mimo, że więcej zaczął śpiewać.


A wiesz, że są ludzie, którzy przez Ciebie nie mogą spać po nocach? (śmiech)


Taaaaaak? (śmiech)


No przecież zupełnie legalnie możesz robić ''wjazd na kwadrat'' (śmiech)


A zobaczysz że będzie taki wjazd na "Kwadrat" że napiszą o tym książkę, a w późniejszym czasie nakręcą film!


Trzymam za słowo i zapraszam na własny! To co, widzimy się w kwietniu w Katowickich Arkadach?


Jak najbardziej! Że tak powiem "łykniemy" troszkę Rock And Rolla.


Dzięki za rozmowę! Ostatnie słowa dla Ciebie!


Chciałbym pozdrowić wszystkich fanów i zapraszam na dalsze koncerty. Rock And Roll!!

Grzegorz "Chain" Pindor

Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie