Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Robert Borbas (Grindesign, The Sharon Tate)

Robert Borbas (Grindesign, The Sharon Tate)

Zapraszamy na nietypową rozmowę z Robertem Borbasem, bębniącym w The Sharon Tate, ale przede wszystkim projektującym wzory koszulek dla wielu zespołów. Właśnie tej graficzno-odzieżowej działalności poświęcony jest niniejszy wywiad.

Na początek przedstaw się.


Cześć! Nazywam się Robert Borbas, mam 22 lata, staram się grać na perkusji w zespole The Sharon Tate i projektować koszulki dla ''małych'' zespołów (śmiech).


Głównie interesuje mnie Twoja kariera jako projektanta ubrań. Kiedy zacząłeś interesować się grafiką, i czy ukończyłeś studia w tym kierunku?


Od dziecka miałem do czynienia z rysunkiem. Dopiero w liceum zabrałem się za to trochę poważniej, co skończyło się ukończeniem Uniwersytetu Sztuki Współczesnej z Budapeszcie. Od roku prowadzę własną firmę i pracuję dla zespołów. Współpracowałem m.in. z Aborted, Metallica, I Killed The Prom Queen, Bring Me the Horizon, Darkest Hour.


Wspomniałeś o pracy dla Darkest Hour czy legendy metalu Metallica. Jak do tego doszło? Chodzi mi o to, że Metallica nie jest znana z promowania młodych artystów. Domyślam, się, że praca z Metą była ogromną nobilitacją?


Oczywiście! To była realna szansa na to by zaistnieć w środowisku. Na początek odezwała się do mnie firma zwana Athmo Apparel - zajmują się dystrybucją merchu w UK. W ten sposób zrobiłem trzy wzory dla thrash metalowców z Evile, a następnie... skontaktowała się ze mną Metallica. Przeważnie kontaktuje się ze mną albo management albo sami muzycy. I cieszy mnie to, że kapele polecają mnie innym!


Jesteś piekielnie utalentowany, ale czy w Twojej ''karierze'' zdarzały się chwile-zlecenia, kiedy myślałeś, że nie podołasz? Kiedy musiałeś przezwyciężyć stres? Na przykład, podczas pracy nad wzorami dla Metalliki? Czy kiedykolwiek ktoś odrzucił twoje projekty?


Szczerze mówiąc, nigdy tak nie było. Nie czuję presji, to po prostu wyzwania, ciągły rozwój. W 90 % przypadków kapele są zadowolone już z pierwszego wzoru, który dostarczam, choć jest w wersji surowej. Potem nanoszę małe poprawki i wszyscy są zadowoleni, a ja nieco bogatszy (śmiech). Aktualnie robię grafiki dla Limp Bizkit, i muszę Ci się przyznać, że mam z tym nie lada kłopot. Mój pierwszy dostarczony im projekt nie spodobał się, a to dla mnie prawdziwa nowość, no i motywacja do dalszego działania. Mam nadzieję, że uda mi się wykonać powierzone mi zadanie. Oby!


Z tego co sam wnioskuję, jesteś fanem grindcore'a i filmów Sci-fi. Po prostu widać to w Twoich pracach. Mimo to, skąd czerpiesz inspiracje?


Stary, zgadłeś! (śmiech). Uwielbiam metal w ogóle, niezależnie czy to post-rock czy brutalny death metal albo elektronika - wszystko jakoś tam na mnie wpływa. No i jestem wielkim fanem filmów - tak jak sam mówisz sci-fi, gore czy horrorów. Ale moją największą inspiracją są komiksy i takie postacie jak Spawn czy Batman.


Więc w zasadzie mroczni bohaterowie komiksowych serii m.in. Marvel. Co jest w nich takiego intrygującego?


Może nie same postaci, ale to w jaki sposób są przedstawione. Kreska, kolory, zarys sylwetki... Po prostu to jak Todd McFarlane rysuje. Proste. Zaś moi ulubieńcy to Andrew Belanger i John Baizley z Baroness.


Kilka dni temu skontaktowali się z tobą muzycy I Killed The Prom Queen co zaowocowało dwoma wzorami dla nich. Świetna sprawa, zwłaszcza, że to, co dla nich zrobiłeś, jest znacznie mroczniejsze niż mogłem przypuszczać. Jesteś trochę szalony, wiesz? (śmiech)


(śmiech) Tak, wiem! Prawda jest tak, że Kevin (Cameron - przyp. red) ma drugi zespół, In Trenches, dla którego już projektowałem. Zasugerował bym to ja zrobił merch dla IKTPQ, no i jak sam widzisz, powstały dwa wzory. Jona (Weinhofen - przyp. red) chciał czego innego i dlatego jeden odpowiada jego gustom. Przy okazji - polecam In Trenches, mus dla fanów Convergre i nieco bardziej progresywnego hc.


Oba wzory bardziej kojarzą się z muzyką deathcore niż z metalcore.


Masz rację. Niezbyt kolorowe trzeba przyznać. Żadnych jasnych odcieni. Ale wydaje mi się, że te jasne, takie ''letnie'' koszulki nie są już modne. Swoją drogą ja uwielbiam czarno białe koszulki. Gdybym mógł robiłbym tylko takie!


Podoba mi się Twój sposób myślenia. Takie czarno białe są bardziej w klimacie hardcore/punk. Tak czy owak, w dzisiejszych czasach zespołom zależy tylko na jak najbardziej brutalnym, wybajerowanym w detale merchu, bez żadnego feelingu.


Najczęściej proszą o superkolorowe prace, z wnętrznościami, krwią, czaszkami, zombie itd. To nic złego, nawet czasem lubię to, ale zazwyczaj nie ma to większego sensu. Przykładowo merchandise Darkest Hour zawsze ma związek z tekstami piosenek.


Miałeś okazję zrobić kilka przy okazji wydania ''The Human Romance''. Zwłaszcza wzór do ''Savor The Kill'' jest interesujący.


Zgadza się. Na ''Savor the Kill'' miałem ściśle określony koncept. Tak jak w teledysku, na froncie mojej koszulki widnieje wilk. Bardzo fajny, niepopularny motyw.


Jeżeli zespół lub firma odzieżowa chciałaby skorzystać z Twoich usług, co ma zrobić?


Powinni napisać do mnie na robart.borbas@gmail.com, podzielić się swoimi pomysłami, napisać swoją nazwę, dane kontaktowe, ile wzorów chcą, i do kiedy mam deadline. Tyle. Następnie ja podaje im proponowaną cenę.


Chwilę temu mówiłeś o tym, że jesteś perkusistą w deathcore'owym The Sharon Tate. Nigdy o Was nie słyszałem, jesteście popularni na Węgrzech? Z Twojego kraju znam tylko Insane i Bridge To Solace (śmiech)


(śmiech). Nie no, powiedzmy, że jak na młody zespół, już można było o nas usłyszeć. Z wymienionymi przez Ciebie zespołami znamy się osobiście i bardzo lubimy. Po wydaniu naszego debiutu, szykujemy teraz nową epkę ''Cube'', z której na naszym facebookowym profilu można już odsłuchać jeden premierowy utwór. Według mnie to nie jest typowy deathcore. Staramy się łączyć melodyjny death metal z technicznym graniem jak Within The Ruins. Nie mamy też zbyt wielu breakdownów, a to według mnie plus!


Jesteś samoukiem?


Tak. Nigdy nie brałem lekcji, być może to słychać. Nie wiem. Gram to co sam chciałbym usłyszeć, gdyby w The Sharon Tate bębnił ktoś inny.


Grasz prosto, ale z fajnym feelingiem.


Dzięki! Wiesz, dużo się przykładam do groove, dopiero od niedawna zacząłem grać szybkie motywy. Nigdy wcześniej mnie to nie kręciło.


Mam nadzieję, że dalej będziesz się rozwijał jako perkusista, bo jako grafik masz już wyrobioną pozycję. Dzięki za rozmowę!


To ja dziękuję! Pozdrawiam wszystkich czytelników Magazynu Gitarzysta! Zapraszam do kontaktowania się ze mną. Nie gryzę, nie jestem też zbyt drogi! Walcie śmiało! Stay GRIND!

Grzegorz "Chain" Pindor

Atoma Dark Tranquillity

Giganci szwedzkiej sceny melodyjnego death metalu od blisko piętnastu lat nie splamili się słabym wydawnictwem.

Gramy dalej

9 /10
Snakes of Eden CETI

Dwa lata po znakomitym albumie "Brutus Syndrome" CETI powraca z kolejnym mocnym uderzeniem zatytułowanym "Snakes Of Eden".

Gramy dalej

9 /10
Green Day ocena 8
Revolution Radio
Gatunek: Pop punk
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie