Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Psychopath

Psychopath

Psychopath, thrash metalowy zespół w składzie: Stopczyk (gitara), Banan (gitara, wokal), Rotgar (bas) oraz Dziad (perkusja), założony w 2008 roku, swoją muzyką nawiązuje do klasyków gatunku, lecz nie brakuje w niej powiewu świeżości. Rozmawiam z gitarzystami zespołu o ich początkach, sprzęcie i planach.

Jak się poznaliście i skąd pomysł na thrash metal?


Stopczyk i ja poznaliśmy się na studiach w Warszawie. Pewnego dnia namawiając go, aby urwał się z zajęć (śmiech), zaczęliśmy chodzić po sklepach muzycznych. W którymś z nich natknęliśmy się na ogłoszenie Banana, w którym to było napisane, iż młody gitarzysta i wokalista szuka ludzi do stworzenia zespołu thrash metalowego w stylu starej Sepultury i Slayera. I czemu nie? Spotkaliśmy się, już na drugiej próbie powstał nasz pierwszy kawałek. Kilka miesięcy później, po nieudanych próbach poszukiwań perkusisty, za garami zasiadł stary kumpel Stopczyka, Dziad. Ot, cała historia.


Jakie są wasze inspiracje?


Ciężko mówić o jakichś naszych inspiracjach, chyba że leżą gdzieś głęboko w naszej podświadomości. (śmiech) To zależy od osoby. Nie mamy stricte określonego stylu, w jakim chcemy grać.


Ja ujmę to w ten sposób: Slayer i Sepultura wytoczyli pewną muzyczną ścieżkę, a my na tej ścieżce budujemy autostradę! (śmiech)


Bardzo ładne określenie.


To może coś o sprzęcie. Na czym gracie, nagrywacie?


Ja mam Jacksona JS35, Łukasz ma to samo, tylko king V, zmontowaliśmy ostatnio EMG81 przy mostku, mam jeszcze lampiaka 60W plus do tego paczkę Marshalla.


Ja powiem tylko tyle, że chciałbym mieć to, co ma Stopczyk. A o mikrofonach nic nie powiem. Taki z pończochą. Dziękuję. (śmiech)


Jakieś efekty?


Nie. Ja jestem zwolennikiem najprostszej możliwej konfiguracji, gitara, kabel, piec. Jeśli ktoś nie jest w stanie wykręcić z tego brzmienia, jakie go satysfakcjonuje, to nie pomogą mu jakieś fajansowe pitolenia. Nie używamy efektów.


Nie wliczając basu, gdzie używam efektu Overdrive.


Czasem zdarzyło się użyć kaczki, Cry Baby, choć nie wiem, czy to w ogóle można nazwać efektem. Ale czysta gitara najlepsza.


Któryś z was skończył jakąś szkołę muzyczną?


Nie.


Nie.


Nie. (śmiech)


Pałker był przez pół roku w szkole muzycznej, gdzie nauczył się, jak trzymać pałki. Wszyscy rozwijamy się według własnego widzimisię.


W takim razie jak nauczyliście się gry na gitarze?


Dużo papugowałem po Slashu i Kirku Hammecie.


Ja wypracowałem sobie swój własny styl, a np. Guitar Pro używałem jedynie do strojenia gitary. Muszę się pochwalić, że po siedmiu latach gry kupiłem sobie tuner. Lubię Angusa, Hendrixa, drugiego Younga z AC/DC.


Macie w planach wydanie jakiejś płyty?


Nagraliśmy dwie pełne płyty. Niedługo się ukaże nasz drugi album zatytułowany "Avaritia", który powstał w wakacje 2010. Dopiero po jakimś czasie, mam nadzieję że też niedługim, pomyślimy o wydaniu naszego debiutanckiego albumu - "Compulsive Submission".


Gdzie teraz was można posłuchać?


Jeśli ktoś chce płytę, może napisać do nas maila i mu ją wyślemy. Tylko wydanie, póki co, będzie trochę lipne (śmiech).
 

A jeśli ktoś nie chce kupować w ciemno, może posłuchać próbek z obydwu płyt na naszym profilu myspace.


Słuchacie czegoś poza metalem? Może też gracie?


Oj, dużo.


Grać to ja na przykład bardzo lubię rockowe kawałki. Gunsów, Aerosmith. Lubię słuchać Kultu i Kazika.


Ja słucham tego, co mi się podoba. Może nie tego, co leci w radiu, ale począwszy od Black Metalu na Lady Gadze kończąc.


A robicie z utworów artystów, takich jak właśnie Lady Gaga , własne aranżacje?


Jedyne aranżacje, jakie robiłem, to już jakiś czas temu, Paktofoniki i Kalibra 44.


A jak, drodzy gitarzyści, zaczęła się wasza przygoda z muzyką?


Bracia mnie zarazili. Bardzo mi się spodobało, w końcu kupili mi gitarę, Prince czy coś takiego. Później kupiłem Corta, a teraz jest Jackson i przygoda z chłopakami.


A ja zacząłem od fascynacji Angusem z ACDC. Pierwszą gitarę kupiła mi matka. To był jakiś klasyk, ale firmy nie pamiętam. Później (tu ostentacyjnie podaje papierosa Bananowi) kupiłem sobie Ibaneza SA120, do dziś ją kocham. Kupiłem sobie też piecyk Marshalla, taki mały, 45 watowy. W końcu czas Ibaneza się skończył, więc nabyłem Corta. Taka gitara przejściowa między Ibanezem a czymś lepszym. W końcu jest Jackson, wymieniłem w nim tylko pickupy.


Czy kiedy gracie, wymieniacie się solówkami? Czy macie swoje ustalone role?


Wymieniamy się solówkami. Kiedy śpiewam, o grę rytmiczną martwi się Stopczyk. Tak więc musi trzymać poziom.


Kto u was komponuje?


Głównie Stopczyk. 95% (prawie jak czysty spirytus) materiału to jego zasługa. Solówki każdy składa na własną rękę.


Dużo koncertujecie?


Koncertujemy ile się da. W najbliższym czasie gramy w Łodzi, później na Słowacji, a następnie co bóg da.


Macie jakieś rady dla młodych adeptów metalu?


Po pierwsze kupić gitarę (śmiech). Rozwijać słuch, ja wiem po sobie, że z tabulatur korzystałem, kiedy naprawdę nie mogłem czegoś rozpracować. W pierwszych fazach gry na gitarze nie przesadzać z przesterem, bo przester tuszuje pomyłki.

I nauczyć się grać szybko, bo wolno to każdy debil potrafi. (śmiech)

I kostkować tylko od góry, bo tylko kostkowanie od góry jest naprawdę metalowe (śmiech).

Marek Mysłek

Bad Vibrations A Day To Remember

Amerykanie zbyt długo kazali czekać na swój nowy album.

Gramy dalej

8 /10
The Devil Strikes Again Rage

Giganci niemieckiego heavy powracają z nowym krążkiem, w mocno odświeżonym składzie.

Gramy dalej

8 /10
Big Jesus ocena 5
Oneiric
Gatunek: Alternative rock
Divine Touch
Gatunek: Melodic death metal
Intruder
Gatunek: New wave
Zobacz wszystkie