Jeżeli chodzi o scenariusze, to działam jako wsparcie w ich pisaniu. W większym stopniu czuję się odpowiedzialny za pilnowanie całego procesu produkcyjnego. Czyli znalezienie chętnego zespołu, dogadanie szczegółów, ustalenie terminów, zebranie całej ekipy, przypilnowaniu montażu i ogólne zadowolenie zespołu, który zlecił nam nakręcenie klipu. Za scenariusze w głównej mierze odpowiada Michał Pałuszny, który już od dobrych kilku lat siedzi w branży medialnej. On ma odpowiednie "reżyserskie" spojrzenie, które sprawdza się doskonale. Za zdjęcia odpowiada Marek Mildner, który swoim okiem fotografa potrafi naprawdę znaleźć świetne kadry. Na samym końcu tego łańcucha jest Marcin Staszewski - montażysta bez którego nie zostałaby ukończona żadna produkcja. Można powiedzieć, że to jest jak na razie trzon całej grupy. W zależności od wielkości projektu współpracujemy z dodatkowymi ludźmi. Bardzo istotny jest make up. Tutaj wspiera nas Karolina Strzeszewska i Ewelina Kubarska. Oczywiście, żaden film nie powstałby bez światła. W tej dziedzinie wspiera nas Paweł Bielecki. Jest jeszcze grono naszych znajomych, którzy są chętni żeby wpaść na plan i zawsze pomóc.