Książki Kessey’a nie doczytałem, wizja Formana jest zbyt silna dla mnie i wygrała z książką. Wiesz, nie zgadzam się, że kultura masowa i jej dzisiejszy obraz jakoś specjalnie różni się od jakichś innych czasów. Średniowiecznych zabaw kuglarzy, lunaparków. Gdzieś przeczytałem, że gdyby przed 1933 rokiem ludzie obejrzeli transmisje z przemówieniami Hitlera, może by tak chętnie nie oddawali na niego swoich głosów. Kultura popularna jednak zrobiła bardzo dużo dobrego. Dziś długie włosy, tatuaże to pop; kolczyki, skaryfikacje nikogo już nie szokują. Pamiętam czasy, kiedy moi koledzy dostawali za takie rzeczy wpierdol na ulicy, teraz to nikogo nie dziwi. Myślę, że to bardziej dzięki VIPom z pierwszych stron portali i gazet. Teraz i w przyszłości tak naprawdę dyktatorem są Pieniądze i w wymiarze fizycznym Czas. Oczywiście Cezar Zero i jego Operatorzy i walka z nimi to podstawa. Te problemy są niczym przy bólu fizycznym, głodzie i przemocy w krajach trzeciego świata, dlatego narzekanie na kulturę popularną nie było moim celem. Pop jest ciekawy. On nie ogłupia. Ludzie muszą po prostu wiedzieć, że mogą włączać i wyłączać, dostęp do Internetu, wiedzy, stworzenie możliwości wyboru, to najważniejsze. Lubię pop - TRYP to też na swój sposób pop.