Nie, wynika to z sytuacji na rynku. Gramy tylko takie koncerty, do których nie trzeba dokładać. Każdy, kto kiedykolwiek zajmował się muzyką, wie, że jest to bardzo kosztowne hobby. Sala, dobrej klasy sprzęt, wszystko kosztuje. Jako zespół z dość długim stażem i bagażem doświadczeń, mamy jakieś wymagania. Chcemy pokazać się publice, naszym fanom z jak najlepszej strony. Na koncerty jeździmy w większości przypadków z własnym backlinem i akustykiem, żeby dobrze zabrzmieć. To wymaga odpowiedniego środka transportu. Często zdarza się, że pokrycie samych kosztów dojazdu, jakiegoś drobnego poczęstunku na miejscu, jest dla organizatora zbyt dużym wydatkiem. A my nie jesteśmy już raczkującym zespołem, który zrobi wszystko, żeby się tylko pokazać na scenie. Więc jeśli organizator nie jest w stanie pokryć samych kosztów naszego przyjazdu, pomijam już tutaj gażę za sam występ, to nie ma sensu wchodzić w taki układ. Stąd też wybieramy takie koncerty, które nie wiążą się z naszej strony z wydatkami. No chyba, że jest to prestiżowa impreza, dająca nam inne korzyści np. dobrą promocję zespołu.