Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Lennart Bossu (Oathbreaker)

Lennart Bossu (Oathbreaker)

Fani Rise and Fall, Converge, The Setup oraz wszystkiego, co wydaje stajnia Deathwish miejcie się na baczności. Debiutancki album Oathbreaker to bezwstydna, chaotyczna uczta, o której opowiedział nam Lennart Bossu, gitarzysta zespołu.

Na początek przedstaw się nam.


Cześć! Nazywam się Lennart i jestem gitarzystą w belgijskim Oathbreaker. Gramy od trzech lat.


Dlaczego wybraliście nazwę Oathbreaker?


Wiesz co, po prostu brzmiała dobrze. Ewentualnie od jednego z utworów Neurosis, których jesteśmy wszyscy wielkimi fanami. Niezaprzeczalnie to jedna z najważniejszych kapel w całej historii ciężkiej muzyki.


Jak doszło do kontraktu z Deathwish?


Nagraliśmy, zmiksowaliśmy i zmasterowaliśmy ''Maelstrom'' jeszcze zanim podpisaliśmy kontrakt. Jacob Bannon który prowadzi tę wytwórnię wraz z Tre McCarthy, w dobrym momencie otrzymali kopię i spodobała im się na tyle, że skontaktowali się z nami. Oferta i kontakt z jednym z najlepszych lebeli - a przede wszystkim, naszym ulubionym to spełnienie naszych marzeń. Nie wahaliśmy się ani chwili.


Niewiele jest grup grających hardcore z wokalistkami. Było to dla Was zupełnie naturalne, aby mieć kobietę za mikrofonem? Jak reaguje publiczność?


Oczywiście, nie było to ani oczywiste, ani naturalne, ale jako, że się odważyliśmy - to otworzyło to nam drogę do zupełnie nowych rozwiązań. Poza tym - wizualnie też jest ciekawiej.


W ''Sink Into Swim - II'' słychać Colina z Amenra. Ta kolaboracja wynika z wzajemnej współpracy na koncertach?


Tak, zgadza się to Colin. Cóż, ja sam jestem członkiem Amenra, a reszta kolegów z tego zespołu bardzo lubi Oathbreaker i wspiera nas na każdej płaszczyźnie. Stąd też udział zarówno Colina jak i Mathieu - drugiego gitarzysty Amenra na ''Maelstrom''.


Z jakim odzewem spotkaliście się w związku z ''Malestrom''? Jak odnosicie się do krytyki?


Jak na razie odzew jest aż przytłaczająco pozytywny. Sami byliśmy i wciąż jesteśmy tego świadomi, że nasz album to rzecz raczej nieprzeciętna, ale tak szeroki odzew na ''Maelstrom'' jest szokujący. Kiedy ktoś nas krytykuje to sugeruje abyśmy mieli bardziej przejrzyste brzmienie kosztem szybkich/wolnych/akustycznych utworów (do wyboru). Totalny bezsens. Formuła według której teraz gramy jest odpowiednia, i możesz być tego pewien, że prędko się nie zmieni.


Macie bardzo zbliżone brzmienie do Converge. Zbliżone, ale nie takie same. To zaś zasługa nie kogo innego jak samego Kurta Ballou (gitarzysty i producenta Converge - przyp.red). Domyślam się, że możliwość współpracy z kimś tak wyjątkowym była dla Was budującym przeżyciem.


A żebyś wiedział! Kurt zawsze daje z siebie wszystko, dlatego wszystkie jego produkcje są takie świeże i innowacyjne. Nie było nas stać na nagrania w Stanach, ale za to Kurt zajął się miksami. Następnym razem, kiedy będziemy mieć nieco więcej pieniędzy definitywnie wybierzemy się do jego studio. Nie mogę się tego doczekać.


Jakiego sprzętu używasz w studio a jakiego na żywo?


To zależy. Mniej więcej używam tego samego. Wzmacniaczy Soldano Slo, Marshalla Jmp do tego paczki Mesa Boogie oraz tradycyjnie Marshall oraz gitary Warmoth Jazzmaster, Fendera Stratocaster'a albo perełki Gibson Les Paul Custom.


Na jakie zespoły w Belgii powinniśmy zwrócić uwagę?


Zdecydowanie na Amen Ra, Rise and Fall, Hessian, potem posłuchajcie sideprojectu Mathieu: Syndrome, a na koniec The Rott Childs!


Plany na resztę roku?


Zobaczymy co czas przyniesie. Zagramy trochę koncertów, w tym kilka wraz z Rise and Fall w listopadzie, może jakaś trasa na koniec roku, no i byłbym zapomniał - wystąpimy również na Ieperfest we wrześniu. Myślimy o małej epce, ale to dalekosiężne wizje.


Dzięki za wywiad. Cześć!


Pozdrawiam czytelników Magazynu Gitarzysta, mam nadzieję, że spotkamy się na naszym koncercie.


Grzegorz "Chain" Pindor

The Devil Strikes Again Rage

Giganci niemieckiego heavy powracają z nowym krążkiem, w mocno odświeżonym składzie.

Gramy dalej

8 /10
Oneiric Big Jesus

Niezwykle konsekwentny i spójny kolaż gatunków zaserwowała czwórka muzyków z Atlanty podpisująca się nazwą Big Jesus. Przy okazji zabrała...Gramy dalej

5 /10
Divine Touch
Gatunek: Melodic death metal
Intruder
Gatunek: New wave
Against the Grain
Gatunek: Southern rock
Zobacz wszystkie