Ja z pewnością się nie obrażę, bo w końcu na nasz finalny produkt w ogromnej mierze mieli wpływ inni. Moi muzyczni faworyci to Black Label Society, Pantera, Spiritual Beggars czy Metallica (tak, nie wstydzę się tego!). Sięgam także po takich wykonawców, jak: Mike Stern, Dream Theater, Dave Matthews Band czy Anna Maria Jopek, więc rozstrzał stylistyczny jest spory. Warto tutaj wspomnieć o naszych rodzimych kapelach, które uwielbiam, czyli Corruption, Black River czy jeszcze nieznany szerszej publice Death Denied. Reszta składu siedzi w podobnych klimatach, oczywiście jeżeli chodzi o metalowo-rockowe podwórko, ale nie mogę zapomnieć w ich wypadku o takich tuzach, jak Alabama Thunderpussy, Opeth, Down...