Mogę śmiało powiedzieć, że muzyka Blank Faces to nie pomysły jednej osoby, ale praca całego zespołu. Większość materiału, rozwiązań, pomysłów powstaje podczas wspólnej gry na salce prób, jeżeli już coś powstało w zaciszu domowym to pojedyncze motywy. Oczywiście - kluczową rolę biorą gitary, ale w pracę nad nowym utworem zawsze zaangażowani są wszyscy. Podczas tworzenia wiadomo - jest dużo dyskusji, natomiast najczęściej wygląda to tak, że jak już jest coś zrobione to gramy parokrotnie i dalsza część "rodzi się" naturalnie; sama z siebie, dopracowujemy, selekcjonujemy i robimy dalej (śmiech). Często odgórnie ktoś z nas podrzuci pomysł na dalsze minuty utworu, typu - wyciszenie/ przypierdzielenie i mamy już pewien drogowskaz, do którego zmierzamy. Jeśli chodzi o naszą współpracę, to jest ona w mojej ocenie na dobrym poziomie, jeden drugiego motywuje, raczej nie mamy większych sprzeczek. Normalnym jest, że jednemu może się coś podobać, a innemu totalnie nie leżeć, wówczas dochodzi do dyskusji pomiędzy całym zespołem i jeżeli ten drugi nie przeżyje z tym motywem to go po prostu wywalamy... w sensie motyw (śmiech). Właściwie nie zdarzają nam się większe kłótnie, dużo w nas tolerancji dla samych siebie, staramy się szanować zdanie drugiej osoby, a dzięki czemu pomimo różnic w gustach i osobowościach możemy sukcesywnie współpracować i z przyjemnością spędzać czas.