Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Joshua Moore (We Came As Romans)

Joshua Moore (We Came As Romans)

Tuż przed wydaniem nowego albumu We Came As Romans udało mi się skontaktować z liderem zespołu, oraz głównym kompozytorem - Joshuą Moore. Poniżej zapis naszej rozmowy dotyczącej sprzętu, różnic kulturowych oraz komponowania utworów dla dwójki wokalistów.

Co według Ciebie jest najbardziej zwariowaną rzeczą jaka zdarzyła się Wam na trasie? Oświadczyny?


To było coś szalonego! Daj spokój! Jakiś koleś zrobił to na trasie Warped Tour w Kanadzie. Mieliśmy i wciąż mamy wiele naprawdę fajnych przyjęć na koncertach, a coś takiego to w pewnym sensie nobilitacja. W każdym bądź razie super sprawa kiedy dzieciaki - czy starsi już ludzie, tak angażują się w koncert.


Graliście w Europie kilka tras. Zauważasz różnicę w mentalności i zachowaniu publiczności pomiędzy Starym Kontynentem a Stanami?


Czasem tak. Ale to wynika z dwóch rzeczy: bariery językowej, z powodu której nie wszyscy rozumieją co do nich mówisz, ale i tak zwracają na Ciebie uwagę oraz z tego, że po prostu (i bez ściemy) są bardziej oddani samej muzyce.


Podpisaliście kontrakt z Nuclear Blast, którzy wydają wasz materiał na Europę. Jak do tego doszło? To naprawdę duży krok naprzód dla każdej kapeli, zwłaszcza z drugiej strony globu.


Cóż, dzielimy zainteresowanie przyszłością naszego zespołu, a tak się złożyło, że mamy również wspólny interes w promowaniu naszej marki. Mógłbym tutaj powiedzieć dosłownie cokolwiek, ale powiem tak: Jesteśmy ogromnie zadowoleni z tego kontraktu i nie możemy się doczekać dalszej pracy z NB.


Jak komponujecie utwory? Czy aranżowanie materiału na dwóch wokalistów to wyzwanie? Czy macie czas wolny na komponowanie? Pewnie większość piszecie w trasie.


Tak naprawdę to, że mamy dwóch wokalistów nie zmienia postaci rzeczy. Przynajmniej dla mnie, a musisz wiedzieć, że to ja komponuję. Kiedy pokazuję materiał reszcie, praktycznie zawsze wszyscy zgodnie twierdzą, że to jest dobre (śmiech). Kiedy muzyka jest gotowa, Dave i Kyle wspólnie pracują nad melodiami i własnymi liniami. ‘’Understanding What We’ve Grown To Be’’ napisałem praktycznie na trasie. A szkoda, bo zdecydowanie wolę zamknąć się w domu i mieć spokój.


Jakiego sprzętu używasz w studio a jakiego na żywo?


Dopiero co kupiłem dwa nowe heady: Orange Rockerverb 100 i EVH 5150 III. Lou i ja jesteśmy endorserami ESP/LTD i cały album nagraliśmy na modelach: AN H-1001, Viper-1000 oraz EC-1000 - w zależności od stroju. Na żywo również gramy na gitarach LTD. Pracuję nad efektami, ale na chwilę obecną mam bardzo standardowy zestaw, dokładnie: Line 6 DL4, Boss TU3 i NS2, Ibanez TS-9, do tego switch na clean, przester. Nic specjalnego (śmiech).


Przed wydaniem płyty wypuściliście do sieci dwa nowe utwory. Czy jest szansa, że nakręcicie teledysk do jednego z nich? Praca na planie zdjęciowym to zabawa czy ciężki kawałek chleba?


I tu cię zaskoczę! Zrobiliśmy trzy teledyski do trzech różnych utworów, ale musicie na nie poczekać! Kręcąc klipy lubię zarówno aspekt związany z pracą nad planie jak i czysto rozrywkowy.


Rok temu zagraliście koncert w Polsce. Jak go wspominasz? Dowiedzieliście się czegoś o moim kraju?


Niestety, niewiele. Ale generalnie, wspominam go bardzo dobrze, i szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać by do Was wrócić.


Dzięki za wywiad. Cześć!


Pozdrawiam naszych fanów z Polski. Hej!

Grzegorz "Chain" Pindor

Zdjęcie: Nuclear Blast

The Devil Strikes Again Rage

Giganci niemieckiego heavy powracają z nowym krążkiem, w mocno odświeżonym składzie.

Gramy dalej

8 /10
Oneiric Big Jesus

Niezwykle konsekwentny i spójny kolaż gatunków zaserwowała czwórka muzyków z Atlanty podpisująca się nazwą Big Jesus. Przy okazji zabrała...Gramy dalej

5 /10
Divine Touch
Gatunek: Melodic death metal
Intruder
Gatunek: New wave
Against the Grain
Gatunek: Southern rock
Zobacz wszystkie