Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Chuck (Skip The Foreplay)

Chuck (Skip The Foreplay)

Skip The Foreplay to internetowa sensacja, trafiająca w gusta fanów Helia, Asking Alexandria czy Enter Shikari. Co prawda, ilość dyskoteki nie równa się ilości motorycznych riffów czy solidnego metalcore’owego ataku, ale jeśli jesteś fanem powyższych, staraj się mieć ich na uwadze. O genezie, rozwoju zespołu oraz debiutanckim albumie, rozmawiałem z gitarzystą i liderem zespołu - Chuckiem.

Na początek przedstaw się.


Cześć! Nazywam się Chuck i jestem głównym gitarzystą Skip The Foreplay, metalowego zespołu z Montrealu w Kanadzie.


Tendencyjnie zapytam: Jaka jest geneza nazwy kapeli? I jak się czujesz z tym, że jesteście chyba jedynym zespołem, który nie gra technicznie w Montrealu (śmiech)


(śmiech) Rzeczywiście, masz rację! W Montrealu wszystko jest albo math/tech/brutal - albo z innej beczki stricte hc. Mamy z tego powodu wielu haterów, ale z drugiej strony, to dzięki nim rośnie hype wokół mojego zespołu, więc nam to odpowiada. Poza tym, no sorry, nienawidzę grać trudnych technicznie rzeczy, a potem gdy przechodzę do czegoś łatwiejszego, wyglądam z gitarą jak idiota (śmiech) Albo jedno, albo drugie!

Co do szyldu: wpadłem na ten pomysł tuż po usłyszeniu piosenki Jasona Derulo, w której pojawia się wers: ‘’przejdźmy od razu do rzeczy i olejmy grę wstępną’’ (śmiech). Nazwa spasowała mi od razu, choćby z racji na to, że każdy z nas omija grę wstępną (śmiech).


Jest spora grupa kapel, która podobnie jak Wy nie gra typowego trancecore’a. Właściwie to bliżej Wam do metalu. Jak Ty uważasz? Jak komponujesz? Co na to wpływa?


Jako główny kompozytor, powiem Ci coś, w co może nie uwierzysz. Kiedy pisałem materiał na nasz debiut słuchałem hardcore’a dopiero od roku. Wcześniej byłem mocno zajarany power czy death metalem - więc przeskok jest ogromny. Wiadomo, miałem styczność z metalcore ale to nie było ‘’to’’ - jeśli wiesz co mam na myśli.

Cała muzyka powstałą w studio, gdzie wraz z z JM (DJ-em - przyp.red) napisaliśmy jeden utwór ‘’Destination Unknown’’. Jako, że był bez wokali, no i nie był efektem współpracy całego, nieistniejącego wtedy jeszcze zespołu, uznaliśmy to za naprawdę słabe gówno. Po czasie skierowaliśmy się do Franka z Bird Wazo Studio by pomógł nam to sensownie ogarnąć. Zapytałem go czy nie chciałby wyprodukować naszej płyty, i tak po dwóch tygodniach odpowiedział twierdząco. Następny miesiąc poświęciliśmy na solidną pracę.


Twój zespół zyskał internetowe uznanie dzięki singlowi ‘’This City (We’re Taking Over)’’ z gościnnym udziałem Alexa Erian, Jonathana Cabana oraz co ciekawe i niespodziewane - Tylera Hoare. Jak do tego doszło?


Więc Matt, nasz drugi gitarzysta, generalnie nie umie zamknąć japy, i wiecznie musi wszystkich zaczepiać. Ostatecznie, gdyby nie on, pewnie nie doszło by do tej współpracy. Początkowo nie zamierzaliśmy mieć aż tylu gości w tym utworze. Chłopaki podobno mocno zaangażowali się w nagranie…. A przynajmniej tak słyszałem (śmiech). Żeby cie nie skłamać, byłem w studio tylko wtedy gdy Jonathan nagrywał. Zajęło mu to raptem piętnaście minut. Czapki z głów.


Czy są jeszcze jacyś goście na waszym albumie?


Mamy jedną laskę w piosence ‘’DJ’’, ale to tyle.


Wracając do Alexa Eriana. Po rozpadzie Despised Icon zajął się Waszą promocją. To nieco dziwne, zwłaszcza, że odkąd pamiętam Alex był kojarzony z brutalnym graniem…


Alex to naprawdę fajny chłop, ma otwarty umysł, i mocno w nas wierzy. Wydaje mi się, że gdyby nie widział w nas potencjału pewnie olałby nas ciepłym moczem.


Kiedy możemy się spodziewać debiutu? ‘’Nightlife’’ to tytuł krążka, tak?


Dokładnie! Niestety nie mamy jeszcze konkretnej daty premiery, ale kiedy tylko się pojawi dam ci znać!


Jakiego sprzętu używasz?


Na chwilę obecną gram na moim Ibanezie S Custom, do tego ENGL Powerball i efekty G-major.


Których kapel powinniśmy słuchać?


Nie wiem (śmiech). Wkurzają mnie trendy, i nie przeczę, że mój zespół też może takim być. Niech każdy słucha czego dusza zapragnie!


Plany na resztę roku i początek przyszłego?


Chcielibyśmy wydać ‘’Nightlife’’ jakoś na samym początku przyszłego roku, żeby mieć z czym wyruszyć w trasę. Może dodatkowo nakręcimy jakiś klip? Póki co nie jesteśmy zbyt aktywni. Wolimy przyszykować się na coś większego. Obserwujcie nas na Facebooku, niebawem będziemy mieć dla Was kilka fajnych newsów.


Dzięki za rozmowę!


To ja dziękuję! Fajnie było z Tobą pogadać. Miejmy nadzieję, że do zobaczenia!

Grzegorz "Chain" Pindor

GALERIA
Ostatnia rodzina - muzyka z filmu Różni Wykonawcy

"Ostatnia rodzina" to jeden z najgłośniejszych filmów ostatnich miesięcy, który trafi do kin pod koniec września. Z kolei dwa tygodnie temu premierę...Gramy dalej

7 /10
Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
In Flames ocena 7
Sounds From the Heart of Gothenburg
Gatunek: Melodic death metal
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie