Niestety oceniam ją źle. Jest mnóstwo znanych i fajnych kapel, które nie mają możliwości zaprezentowania się szerszemu audytorium. Media promują jedynie wybrane style, a cięższego rocka czy metalu w zasadzie w nich nie uświadczysz. Nagrać materiał jest łatwo, o ile zespół dysponuje własnymi środkami, natomiast zdecydowanie trudniej go wydać. Wytwórnie liczą na szybki zysk, dlatego rzadko chcą inwestować w nieznane produkty, nawet jeśli są to prawdziwe perełki. Z koncertami też bryndza. Jest ich co prawda dużo, ale w dużej mierze pojawiają się na nich te same kapele podparte dużymi wytwórniami. Z drugiej strony często organizatorzy fatalnie traktują muzyków, nie oferując im jakiegokolwiek wynagrodzenia, a nawet zwrotu kosztów dojazdu. Paradoksalnie dochodzi do tego, że kapela musi dokładać do interesu, żeby móc się pokazać ludziom na koncercie. Pocieszające jest jednak to, że jest mnóstwo zdolnych i utalentowanych zespołów, które poziomem dorównują zachodnim bandom zza wielkiej wody.
Z jednej strony jest więcej koncertów, wielkich festiwali zrobionych z dużym rozmachem, z drugiej zaś jest coraz ciężej. Większość imprez obstawiona jest przez duże wytwórnie, które promują - rzecz jasna - swoich podopiecznych. Uważam, że w Polsce jest zdecydowanie za mało wytwórni, których właścicielami są prawdziwi pasjonaci. To powinni być ludzie kochający muzykę, a nie zimni, wyrachowani biznesmeni myślący tylko o tym, jak zarobić szybko pieniądze. Jestem też zawiedziony tym, co się dzieje w mediach. Brakuje mi dawnych stacji, które promowały zespoły mniej poprawne stylistycznie. Jakoś nie trafia do mnie fakt, że cięższą muzę emituje się o 3.00 nad ranem, kiedy większość śpi. Popieram całym sercem rozgłośnie internetowe, które nie są jeszcze tak skomercjalizowane.