Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Joe Ward (Exit Ten)

Joe Ward (Exit Ten)

Exit Ten szturmem podbija zarówno metalowe zestawienia, jak i radiowe playlisty. Nie wierzycie? Ich drugi album, "Give Me Infinity" to jedno z najciekawszych wydawnictw Visible Noise, a także, jeden z albumów, który udowadnia, że zarówno pop, ciężki metal czy progresywny rock mają wspólny mianownik. Rozmawiamy z gitarzystą zespołu - Joe Wardem.

Nie masz pojęcia jak bardzo cieszę się, że na nowym albumie nie słychać już metalcore’owych wpływów. "Give Me Infinity" to wielki krok naprzód dla Twojego zespołu. Spore zaskoczenie, ale za to jakie.


Dokładnie! Nareszcie zrobiliśmy dokładnie to, co chcieliśmy. Wiesz, mimo, iż za każdym razem staramy się napisać taką muzykę, która odzwierciedla nasz stan, tym razem podeszliśmy do tego nadzwyczaj poważnie. Z założenia miał to być album, którego sami chcielibyśmy słuchać. Stąd też nie cofamy się w przeszłość i porzuciliśmy metalcore’owe elementy. Muzyka ma być szczera, nie można jej udawać, i myślę, że udało się to nam osiągnąć.


Dla ortodoksyjnych fanów Exit Ten nowe elementy, jak orkiestracje, niemal popowy feeling i prog rockowe smaczki mogą być trudne do przełknięcia. Ten nowy sound wyszedł naturalnie, czy dłubaliście tak długo, aż osiągniecie coś nowatorskiego?


Wydaje mi się, że wyszło to naturalnie. Nie wiem (śmiech). Mam nadzieję, że nasi fani będą równie podekscytowani tym co robimy jak i my. Chcemy ciągle zaskakiwać i liczę na to, że to zrozumieją. Kiedy komponuję, staram się najpierw wyobrazić dany utwór w głowie. Co prawda, o zadowoleniu mogę mówić dopiero, kiedy pomysły z "głowy" zamieniam dźwięki, ale tak właśnie pracuję. To chyba najbardziej naturalny sposób. Nie lubię programowania i tego typu rzeczy.


Album ma bardzo ciepłe i przyjemne brzmienie. Kto odpowiada za realizację nagrań?


Częściowo ze względów ekonomicznych, a także dla własnego komfortu nagrywaliśmy u siebie, w Reading wraz z Johnem Mitchellem i Benem Humpries z Out House Studio. Jak dla mnie odwalili kawał solidnej roboty.


Macie nowe wideo do "Suggest a Path’’. Opowiedz o nim.


Cały klip to literalne odwzorowanie tytułu. Kręciliśmy go pewnego słonecznego dnia w Londynie i świetnie się bawiliśmy. Co tu więcej mówić? (śmiech)

You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video



Niebawem ukaże się kolejny klip. Kto będzie jego reżyserem i jaki utwór będzie promowany obrazkiem?


Wybór padł na "Sunset", który wyreżyserowała Lucy Patrick. Granie na gitarze w mrozie na plaży to chyba jedna z najgorszych rzeczy jakie w życiu zrobiłem!


Jak prasa przyjęła "Give Me Infinity"?


Generalnie dostajemy albo najwyższe noty, albo oscylujące wokół najwyższych. Jeden z niemieckich magazynów określił nas mianem dość marnej kopii Kilswitch Engage, ale nie wydaje mi się, by ktokolwiek z redakcji przesłuchał nasz album.


Najlepsze doświadczenie na scenie?


Każdy koncert na którym widzę, że ktoś śpiewa nasze teksty. Nie masz pojęcia, jak wtedy raduje się moje serce. Serio! Mój uśmiech nie ma wtedy granic. To naprawdę motywujące gdy widzisz, że inni doceniają twój wysiłek.


Jak oceniasz współczesną metalową scenę? Co rujnuje biznes?


Zdecydowana większość kapel jest piekielnie nudna. Aż dziw, że tylu utalentowanych muzyków marnuje się grając to, czego chce wytwórnia albo management, który chce jak najwięcej na Tobie zarobić. A co rujnuje przemysł? Przede wszystkim pobieranie albumów z sieci. Jeśli ktoś wspiera kapele na inne sposoby - kupując merch czy chodząc na koncerty, to jest jeszcze znośne i staram się tym nie przejmować, ale pamiętajmy, że to straty nie tylko dla wydawców, ale przede wszystkim dla nas.


Twoja piątka najlepszych albumów ubiegłego roku?


Foo Fighters - Wasting Light, Pearl Jam - 20, Mastadon - The Hunter, Bon Iver - Bon Iver, The Black Keys - El Camino. No i mam nadzieję, że w tym roku coś nowego wyda TOOL!


Plany na ten rok?


Grać jak najwięcej, zjeździć wszystkie możliwe festiwale i nauczyć się grać na gitarze (śmiech). Dla odmiany bluesa!

Grzegorz "Chain" Pindor

Zaklęty krąg Cugowscy

Krzysztof Cugowski jest na polskiej rockowej scenie od zawsze, zaś jego dwaj synowie Piotr i Wojciech od prawie zawsze, ale po raz pierwszy wspólnie...Gramy dalej

8 /10
Atoma Dark Tranquillity

Giganci szwedzkiej sceny melodyjnego death metalu od blisko piętnastu lat nie splamili się słabym wydawnictwem.

Gramy dalej

9 /10
CETI ocena 9
Snakes of Eden
Gatunek: Heavy metal
Green Day ocena 8
Revolution Radio
Gatunek: Pop punk
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Zobacz wszystkie