Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Ludzie / Wywiady / Beata Łagoda (Retrospective)

Beata Łagoda (Retrospective)

Przedstawiciele młodej polskiej sceny progresywnej właśnie szykują się do wielkiego powrotu i nagrywają drugą płytę. Po dłuższej nieobecności na scenie zagrali też dwa koncerty, w tym jeden w Toruniu, gdzie mieliśmy okazję spotkać się z zespołem i trochę podpytać ich o to, co działo się w obozie Retrospective przez ostatnie miesiące…

Dawno nie graliście, najpierw był koncert w Lesznie - wiadomo to Wasze rodzinne miasto, ale dlaczego na drugi ogień poszedł akurat Toruń?


Od dłuższego czasu pracujemy nad nowym materiałem przez co koncertowanie chwilowo poszło w odstawkę. Znudziło nas troszkę siedzenie w sali prób i chcieliśmy gdzieś zagrać. Dobrą rozgrzewką był koncert w naszym rodzimym mieście, który został bardzo pozytywnie odebrany. W zasadzie nie mieliśmy w planach koncertów przed wydaniem płyty. Jednak z uwagi na to, że Stowarzyszenie Inicjatyw Niezależnych "PROGRES" w ramach progressive tour zaprosiło nas do Torunia, trudno było odmówić. A bardzo chcieliśmy zagrać w tym mieście. Miło wspominamy ostatni koncert, choć było to wieki temu. Poniedziałek może nie był najlepszym dniem na koncert - wiadomo - ludzie pracują, studiują, ale mamy nadzieję, że zagramy w Toruniu po wydaniu płyty, w dzień wolny od pracy.


O super,  ja już się piszę! W sumie po części odpowiedziałaś na moje następne pytanie o wrażenia z tych dwóch koncertów po takiej przerwie... ale jak już jesteśmy przy nowym albumie: z tego co wiem, w czerwcu wchodzicie do studia, a kiedy premiera?


Ciężko nam przedstawić konkretną datę, ale planujemy wydać płytę na przełomie lipca/sierpnia. Mamy nadzieję, że nic nie opóźni tego terminu.


Ale wszystkie formalności są już ustalone? Macie już wydawcę dla tej płyty?


  Mamy kilka propozycji, ale na tę chwilę nie chcielibyśmy się określać w tym temacie. Co do nagrania płyty... Zapomniałam sprostować - jesteśmy już w trakcie nagrywania. Sekcja jest już nagrana, w obecnej chwili są nagrywane gitary. Ale niestety data wydania jest nam jeszcze obca.
Różnie może się zdarzyć. Na pewno do jesieni się pojawi!


Rozumiem. A jaki będzie nowy album w porównaniu do dwóch poprzednich krążków (tak z Waszego punktu widzenia)?


Inny (śmiech).


Z reguły wszyscy muzycy mówią, że ten "nowy i przyszły" będzie najlepszy. Do czasu kiedy nie nagrywają nowszego…


I ja się z tym zgadzam! Tak naprawdę ten album powstaje cały czas w trakcie nagrań. To tak jak z malowaniem obrazu - jak go malujesz to wygląda dziwnie i powinno się go oglądać jak jest namalowany. Podobnie jest z nagrywaniem płyty - muzyka cały czas ewoluuje i sami jesteśmy ciekawi efektu końcowego.


A kto komponuje muzykę, pisze teksty? W setliście widziałam, że są utwory takie jak "Kubowy" czy "Beciowy"...


Muzykę komponujemy wszyscy razem - każdy ma coś do "powiedzenia", natomiast tekstami głównie zajmuje się Kuba (wokalista). Co do utworów z imiennymi tytułami to jest tak, że ktoś pierwszy rzuci pomysł, a reszta go rozwija. A że nie posiadamy tytułów to roboczo nazywamy je po imieniu.


Płyta też jeszcze jest "bezimienna"?


Bezimienna nie jest, ale tytułu nie zdradzimy (śmiech)


"Stolen Thoughts" może nie było koncept albumem, ale miało są swoją myśl przewodnią. Opowiadało o utracie dzieciństwa, o tym, że dorosłość nie do końca jest taka różowa jak ją malują... nowa płyta też będzie miała swój jeden temat?


Ogólnie uważamy, że każdy inaczej odbiera teksty i każdy ma ich własną interpretację. Jak wspomniałaś, "Stolen Thoughts" nie był koncept albumem, a jednak utwory miały ze sobą coś wspólnego. Tak samo będzie na tej płycie.


  I nie zdradzicie co to będzie?


Nie, wszystko w swoim czasie!


Ok, a tak bardziej ogólnie... skąd się wzięła nazwa Retrospective?


Nazwę wymyślił nam menadżer Maciej.


Ale oznacza ona coś konkretnego? Nigdzie nie ma w sumie żadnej wzmianki na ten temat.


Ciężkie pytanie… ciężko nam to ująć. Nazwa miała nawiązywać do tego, że każdy z nas wraca do czegoś, uczy się na błędach. Taka nazwa akurat pasowała.


A Wasze inspiracje - to m.in. Riverside? Zgadza się? Szczególnie w starych utworach, niektóre gitary przywodzą mi na myśl właśnie ten zespół.


Inspiracje są różne: King Crimson, swego czasu Dream Theater, Pink Floyd, The Doors, Marillion - jest tego naprawdę mnóstwo. Każdy z nas słucha czegoś innego na co dzień, dlatego też inspiracje czerpiemy z różnej muzyki i z różnych stylów.


Czyli jednak ta starsza epoka rocka...


Raczej tak.


Wasz największy sukces - występ na festiwalu w Rüsselsheim?


Festiwal w Rüsselsheim, ale także występ przed Fishem we Wrocławiu.


No tak, pewnie niejeden polski zespół marzyłby, żeby zagrać przed Fishem.


Wiadomo (śmiech)


A jak to się stało, że akurat Wam się to udało?


Wysłaliśmy demo do organizatora.


Czyli jednak warto próbować…


Oczywiście, zawsze! Każdą szansę trzeba wykorzystać. Może akurat się okaże, że taka decyzja jest strzałem w dziesiątkę, jak w sytuacji koncertu z Fishem.


Ostatni temat, który musimy poruszyć: zawirowania w składzie. Dlaczego Kuba odszedł, potem pojawiła się Ania, która była w zespole bardzo krótko, po czym znów miejsce za mikrofonem zajął Kuba?


Ta sytuacja jest opisana na naszej stronie. Kuba odszedł z przyczyn prywatnych. Ania odeszła ze względu na zbyt duże rozbieżności w postrzeganiu wielu spraw zarówno zawodowych, jak i prywatnych. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że dalsza współpraca między nami nie ma sensu. Odejście Anki nie miało nic wspólnego z powrotem Kuby...


W każdym razie zmiana wokalisty na wokalistkę to duży eksperyment.


Tak. Na pewno było to dla nas dużym wyzwaniem i nowym doświadczeniem.


W lipcu znowu spotkacie się na festiwalowej scenie z Votum, podobnie jak trzy lata temu na ARTus Prog Festiwalu.


I to nas cieszy! Każdy z nas czeka na ten festiwal. Czytelników serdecznie zapraszamy na festiwal do Gniewkowa - na pewno będzie mnóstwo świetnej muzyki przez te dwa dni.


A ja mam nadzieję, że następnym razem (może właśnie w Gniewkowie?) porozmawiamy już o nowej płycie. Dziękuję za rozmowę.


My również dziękujemy za miłe słowa i za wywiad. I do zobaczenia mamy nadzieję w Gniewkowie!


Katarzyna Pochowska

Death Resonance Soilwork

Kariera Soilwork to dość ciekawy przypadek. Zespół, który nigdy nie splamił się słabym wydawnictwem, a od "Stabbing The Drama" (czyli dekady)...Gramy dalej

8 /10
Sounds From the Heart of Gothenburg In Flames

Dobór utworów pożegnalnego DVD In Flames z Danielem Svenssonem za zestawem perkusyjnym jest mocno dyskusyjny.

Gramy dalej

7 /10
Bad Vibrations
Gatunek: Metal
Rage ocena 8
The Devil Strikes Again
Gatunek: Heavy metal
Big Jesus ocena 5
Oneiric
Gatunek: Alternative rock
Zobacz wszystkie