Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Demosfera / Ja płonę

Freedom

Ja płonę

Zespół Freedom powstał jesienią 2003, jednakże aktualny skład skrystalizował się pod koniec ubiegłego roku. Od początku działalność kapeli była ściśle związana z Lubartowskim Ośrodkiem Kultury przy ul. Cichej 6, gdzie grupa organizuje swoje próby i spotkania. Głównym założycielem formacji jest Zbigniew Skrzypek, który jest autorem większości utworów i tekstów.
Posłuchaj demonstracji
www.freedom-rock.prv.pl

TOMASZ HAJDUK
No, tutaj jest energia! W muzyce rockowej to oznacza bardzo dużo. Zespół musi dobrze wypadać na żywo. Jest tu jednak sporo niedokładności i nierówności w grze wszystkich muzyków, a to element, na który warto zwrócić uwagę podczas prób. Całość ratuje ładne solo - jest ono najmocniejszym punktem utworu, gdyż nagle okazuje się, że gitarzysta może zagrać ciekawą barwą. Za partię solową "piątka", a za całość "trójka".


KRZYSZTOF BŁAŚ
Chaos i jeszcze raz chaos. To, co może zabić energię w numerach rockowych, to przesycenie i przeładowanie instrumentów. Przydałoby się trochę powietrza w aranżu, a gdyby jeszcze nieco uporządkować linie instrumentów, to z pewnością nagranie zyskałoby jeszcze większego kopa. Mimo to słychać, że muzycy posiadają niezły warsztat. Przesłane nagranie - jak słyszę - pochodzi z koncertu, więc można wybaczyć pewne niedociągnięcia, gdyż w takich warunkach najważniejszy jest żywioł. Ten z pewnością emanuje ze sceny.


KRZYSZTOF MASZOTA
Ciekawie brzmią gitary i werbel oraz blachy, choć są nieco zbytnio uwypuklone. Poza tym po wejściu wokalu niewiele się zmienia. Głos powinien być nieco bardziej uwydatniony, a jego brzmienie bardziej zadbane. Ogólnie moje wrażenie jest takie, iż w miksie występuje zbyt dużo chaosu. Natomiast efekt koncertowego wykonania słychać jedynie na wokalu, a także na końcu - po reakcji publiczności i słowach wokalisty. Niestety instrumenty są oderwane od głosu i nie sprawiają wrażenia, że jest to zespół grający na żywo.

Atoma Dark Tranquillity

Giganci szwedzkiej sceny melodyjnego death metalu od blisko piętnastu lat nie splamili się słabym wydawnictwem.

Gramy dalej

9 /10
Snakes of Eden CETI

Dwa lata po znakomitym albumie "Brutus Syndrome" CETI powraca z kolejnym mocnym uderzeniem zatytułowanym "Snakes Of Eden".

Gramy dalej

9 /10
Green Day ocena 8
Revolution Radio
Gatunek: Pop punk
Hunter ocena 3
NieWolnOść
Gatunek: Metal
Ghost ocena 9
Popestar
Gatunek: Heavy metal
Zobacz wszystkie