Uff..., mocne, ale chyba niezłe. Co prawda słyszę więcej karabinu maszynowego niż dźwięków, lecz coś tam się powoli wyłania z mroku (śmiech). Wiosło brzmi całkiem przyzwoicie, pomysły są w porządku. Jest czad, to znaczy można sobie go wyobrazić, bo bez basu mamy tylko sprawne "demo nagrania demo". Rodzi się pytanie, gdzie jest basówka? Z tym instrumentem wszystko miałoby sens. Mimo to kupuję, bo słychać, że ten facet poradzi sobie w każdej, nawet najdzikszej kapeli.