Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Muzyka / Demosfera / Holocaust

Disapprove

Holocaust

Zespół Disapprove początkowo znany jako Disorder powstał w roku 2006. Band został założony przez czterech przyjaciół, którzy od najmłodszych lat zafascynowani byli agresywnym, szybkim i ciężkim graniem. Największym szacunkiem darzą takie thrashowe potęgi jak: Slayer, Sepultura, Metallica czy Kreator. Gusta muzyczne oraz skład Disapprove są niezmienne do dziś. Muzyka zespołu to wybuchowa dawka żywiołowego metalu łącząca elementy deathu i thrashu. Mottem grupy jest hasło: "Thrash till death".

Posłuchaj demonstracji
TOMASZ HAJDUK
No proszę, mamy tu bardzo sprawnie zagrane szybkie dźwięki. W swoim gatunku zespół radzi sobie śpiewająco. Jest dużo hałasu i wyraźnie szczerej energii, co można uznać za niepodważalne zalety tego demo. Ograniczę się więc tylko do drobnych uwag. Po pierwsze, krótka solówka w utworze numer jeden to fragment zagrany na kolanie. A myśląc o doskonałości, właśnie na takie szczegóły trzeba zwracać baczną uwagę. Po drugie, takich grup słyszeliśmy już tysiące. Czy to nie właściwy moment, by zastanowić się nad tym, jak Disapprove może wyróżnić się z szeregu podobnych sobie zespołów?


KRZYSZTOF BŁAŚ
Panowie, Waszej muzyki po prostu nie da się słuchać. Z całym szacunkiem dla tego konkretnego stylu muzycznego, jaki reprezentujecie, pomimo zachowania charakterystycznych dla niego elementów... wieje nudą. Równie dobrze mógłbym sobie włączyć odkurzacz. Riffy są do siebie podobne, a zresztą przy tej prędkości gry i tak nie dałoby się ich odróżnić. Odnoszę wrażenie, że wydaje się Wam, iż siła i agresja muzyki tkwi w ilości dźwięków i generalnym hałasie. Nawet w najostrzejszych odmianach metalu nadal potrzebne są charakterystyczne melodie i zagrywki.


KRZYSZTOF MASZOTA
Nagranie od strony realizacyjnej jest przygotowane ze smakiem. Perkusja jest selektywna, ale zarazem ładnie wkomponowana brzmieniowo w plan gitarowy. Głos jest także dość dobrze osadzony, pozbawiony zbędnych efektów. Oczywiście można by dyskutować nad tym, czy momentami kotły nie są zbyt głośne (zwłaszcza w akcentach granych na dwóch z nich), czy werbel nie jest pod względem brzmienia zbyt "papierowy". Jednak te dywagacje sprowadzałyby się raczej do szukania dziury w całym. Generalnie nagranie to broni się i brzmi całkiem interesująco, a co najważniejsze (zwłaszcza przy takim gatunku muzycznym) nie męczy słuchacza.
Mons Mons

Chciałoby się powiedzieć, że oto wreszcie polski indie rock wystawił ciekawsko głowę ponad granice typowego dla naszej alternatywy brzmienia....Gramy dalej

7 /10
Pick Your Poison Selwyn Birchwood

Selwyn Birchwood zdążył wydać własnym sumptem dwie płyty, nim zgłosili się do niego przedstawiciele Alligator Records z propozycją, by dołączył...Gramy dalej

7 /10
Under Stars
Gatunek: Pop
Post-Traumatic Stress Disorder
Gatunek: Industrial rock
One More Time with Feeling
Gatunek: Rock
Zobacz wszystkie