Nie ukrywam, że trochę zaskoczyło mnie to nagranie. I dało do myślenia. Na scenę wchodzi bowiem pokolenie, które ma w nosie stare piosenki Dżemu czy Perfectu i tworzy swoją własną muzę. Coraz więcej jest ciekawych nagrań. Twórca ukrywający się pod pseudonimem Konspiracja nie odkrywa przy tym Ameryki, robi coś, co go po prostu bawi i sprawia mu przyjemność. Jest potencjał i jakaś myśl zawarta w tekście dotycząca zalewającej nas telewizyjnej papki. Nagranie to wygląda mi raczej na jednorazowy wybryk, niż zapowiedź czegoś większego. Obym się mylił.