Kup Magazyn Gitarzysta

Strona główna / Muzyka / Newsy / Tinariwen we Wrocławiu coraz bliżej

Tinariwen we Wrocławiu coraz bliżej

Przypominamy, że już 23 października mistrzowie pustynnego bluesa z Mali zagrają po raz pierwszy we Wrocławiu.

Muzyka Tinariwen to dźwięki pustyni, rytm tradycyjnej muzyki tuareskiej, afrykański blues. Historia grupy zaczyna się w 1982 roku w obozie Tuaregów w Libii, to stamtąd ci gitarowi poeci i duchowi rebelianci rozpoczęli swoją podróż na sceny świata. Ich kompozycje to głos w sprawie wolności i autonomii dla południowo-saharyjskiego ludu, jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk na współczesnej mapie dźwięku.

Tinariwen to pierwszy zespół z tego kręgu kulturowego używający gitar elektrycznych. Ich pierwszy studyjny album - "The Radio Tisdas Sessions" ukazał się na CD w 2002, jednakże zespół ma na swoim koncie sporą liczbę amatorsko rejestrowanych kaset. Druga płyta zespołu zatytułowana "Amassakoul" ("Podróżnik") przyniosła tej formacji międzynarodowy rozgłos i zaowocowała koncertami na całym świecie, m.in. na festiwalu Roskilde, czy u boku Carlosa Santany i The Rolling Stones. W Polsce Tinariwen dali niezwykle entuzjastycznie przyjęty występ na festiwalu Open’er w 2010 roku, teraz wracają na 2 wyjątkowe koncerty.

We Wrocławiu Tinariwen zaprezentują premierowe utwory z zapowiadanej na wrzesień, piątej w ich dorobku płyty, zatytułowanej "Tassili", na której wokalnie wsparły ich gwiazdy amerykańskiej sceny altrockowej: Tunde Adebimpe i Kyp Malone z TV On The Radio oraz gitarzysta Wilco, Nels Cline.

Ethno Jazz Festival prezentuje:
Tinariwen


23.10.11 godz.20.00
klub ETER, ul.Kazimierza Wielkiego 19

miejsca stojące: 79 zł - pierwsze 300 szt., 89 zł - przedsprzedaż, 100 zł - w dniu koncertu
miejsca siedzące (balkon): 120 zł

rezerwacje: bilety@o2.pl


You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Under The Same Sky Neuronia

Warszawska Neuronia ma w metalowym środowisku dość mocne papiery. Często mówi się o niebanalnym podejściu, nieustannych poszukiwaniach i stylistycznych...Gramy dalej

7 /10
Suicide Silence Suicide Silence

Na początek od razu zaznaczę, że nie podoba mi się, ani obecność Eddiego Hermidy w Suicide Silence, ani renesans nu-metalu, ani tym bardziej nagranie...Gramy dalej

5 /10
Jon Lord ocena 5
Gemini Suite
Gatunek: Progressive rock
Power Trip ocena 7
Nightmare Logic
Gatunek: Thrash metal
Return to Ommadawn
Gatunek: Progressive rock
Zobacz wszystkie
KALENDARIUM
poprzedniMarzecnastępny
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31