Kup Magazyn Gitarzysta

Robaki - Luxtorpeda

Robaki

Wykonawca:

Luxtorpeda

Gatunek:

Rock

8 /10

Debiut Luxtorpedy był prawdziwym hitem zeszłego roku. Zespół przebojem wdarł się do czołówki polskiej sceny gitarowej. Dlatego oczekiwania wobec drugiej płyty były ogromne. Na szczęście Litza i spółka utrzymali wysoki poziom. Nadal czerpią z tego co obecnie najlepsze w gitarowym graniu, tworząc jednak swoją, wyjątkową całość.

Album otwiera "Pies Darwina", mój faworyt z "Robaków", kwintesencja tego co znajdziemy na drugim krążku Luxów. Końcówka tego utworu z riffem ocierającym się o Illusion i wokalem Hansa to jeden z najbardziej porywających momentów krążka. Nie zwalnia "Serotonina", która jest przede wszystkim popisem sekcji rytmicznej Krzyżyk - Kmieta. Tu i teraz to chyba najmocniejsze uderzenie na "Robakach". Riff przypominający Panterę i świetne solo  kopią  po uszach aż miło. "Wilki dwa" to kolejna świetna, trochę rapcore’owa kompozycja. O tym, że jednak główną inspiracją Litzy w ostatnim okresie jest stoner rock przekonuje utwór "Gimli". W pewnym momencie już czekałem aż usłyszę wydzierającego się Nick’a Oliveri’ego z czasów Queens of The Stone Age. Lider Luxtorpedy drze się jednak równie dobrze.

"Mowa trawa" to momentami thrashowe tempo, a Hans rapuje tekst z prędkością karabinu maszynowego. Kolejny potężny riff to "Fanatycy". Dalej są dwie moim zdaniem najsłabsze piosenki na płycie czyli "Tajne Znaki" i "Hymn". Pierwszy z tych kawałków to trochę taki humorystyczny "Autystyczny", jednak zdecydowanie nie porywa tak jak największy hit kapeli. "Hymn" nagrany dla zaprzyjaźnionej z zespołem drużyny rugby odstaje klimatem od reszty płyty i według mnie powinien się na niej pojawić raczej jako bonus. Racpore w czystej postaci to "Raus". W tym utworze Hans mometnami brzmi niczym Fred Durst z Limp Bizkit. Ciekawie połamaną rytmicznie kompozycją są tytułowe "Robaki". Nie przekonuje mnie za to "Amnestia", trochę wtórna w stosunku do pozostałych utworów na płycie. Doskonałym zamknięciem albumu jest "Gdzie ty jesteś?"  zapożyczone od 52 Dębiec. Leniwie ciągnąca się melodia jest doskonałą muzyczną ilustracją do rapu Hansa. O  tekstach na "Robakach" można by za pewne stworzyć osobną recenzję. Napiszę więc tylko tyle, że znowu jest mądrze i szczerze do bólu.

"Robaki" to bardzo dobry krążek. Jednak nie tak wyrównany jak debiut Luxtorpedy. Znajdziemy tu wiele kapitalnych kompozycji lepszych niż na debiucie, ale pojawiają się też parę dużo słabszych utworów niż na pierwszym albumie grupy. Mimo wszystko wygląda na to, że Luxtopreda nową płytą znowu rozjedzie konkurencję.

Maciej Pietrzak