Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Soul Shot

Soul Shot - Curtis Salgado

Soul Shot

Wykonawca:

Curtis Salgado

Gatunek:

Blues

9 /10

Dawno minęły już czasy, gdy bluesmani, wypowiadając się muzycznie, jedynie ubolewali nad swoim losem. Blues to także muzyka radości i dzielenia się nią.

Curtis Salgado jak mało kto posiadł dar epatowania tą radością za pośrednictwem każdego dźwięku. Najnowsza płyta jest tego znakomitym przykładem.

Gdyby istniał konkurs na najciekawszą postać drugoplanową w bluesie, Curtis Salgado zająłby wysokie miejsce. Przez lata stanowił mocny filar zespołu Roberta Cray’a, zasilił m.in. skład legendarnego Roomful of Blues. W 1995 roku miał również krótki epizod w grupie Carlosa Santany. Ponadto nagrał kilka albumów solowych, ciepło przyjętych przez krytyków. W Polsce nie jest jeszcze szeroko znany, choć powoli trafia do świadomości słuchaczy bluesa. Dzięki najnowszej płycie możliwe, że zagości w niej na dobre.

Piosenkowe utwory bluesowe białych wokalistów jakoś nigdy do mnie nie przemawiały, z pewnymi wyjątkami. Curtis Salgado jest właśnie takim wyjątkiem. Inaugurujący krążek "What You Gonna Do?" śmiało mógłby znaleźć się na płycie wymienionych wcześniej muzyków i żaden z nich nie powinien się wstydzić takiego wykonania. Dalsze utwory na "Soul Shot" utrzymane są w tej radosnej, soulowo-rhytm&bluesowej konwencji, choć błędem byłoby je oceniać jako lekkie i mało wymagające piosenki. Głos Curtisa jest głęboki i mocny, świetnie odnajdujący się w takim klimatach. Na dodatek artysta jest bardzo dobrym harmonijkarzem i zapewne niejeden słuchacz z zaciekawieniem zajrzy do spisu muzyków w poszukiwaniu jakiegoś znanego w świecie harmonijek nazwiska.

I niech ktoś jeszcze powie, że blues to muzyka smutasów, gdy tymczasem Curtis Salgado byłby w stanie umarlaka poruszyć. Aż strach się bać na samą myśl, co dzieje się na koncertach artysty. Kto wie, może najnowszy album sprowokuje jakiegoś organizatora do zaproszenia Curtisa do Polski? Byłby to świetny pomysł, bo słuchając "Soul Shot" wypada sądzić, że artysta jest w niebiańsko wysokiej formie.

Kuba Chmiel