Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Cotton Field Of Dreams

Cotton Field Of Dreams - Albert Bashor

Cotton Field Of Dreams

Wykonawca:

Albert Bashor

Gatunek:

Blues

6 /10

Chyba każdy, kto zetknął się na moment z bluesem, dowiedział się o mitycznych polach bawełny, na których w dawnych czasach dorastali bluesmani.

Wielu z nich z dumą wspomina dziś w swoich biografiach o trudnym początkach życia i kariery muzycznej. Nie da się stwierdzić, ilu z nich faktycznie powitych zostało w stodole, nieopodal bawełnianych pól, niemniej topos biednego Murzyna, który wyjeżdża do Chicago i zostaje gwiazdą stał się znakiem rozpoznawczym bluesa. Albert Bashor co prawda dzieciństwa nie spędził na zbieraniu kulek bawełny, ale postanowił odwołać się do tej tematyki za sprawą najnowszej płyty, zatytułowanej "Cotton Field Of Dreams".

"Nareszcie nadszedł czas Alberta Bashora" - taki tytuł można znaleźć w materiale promocyjnym dołączonym do płyty. Albert Bashor jest już poważnym człowiekiem w poważnym wieku, ale swój debiut fonograficzny zalicza właśnie teraz. Do tej pory grał tu i tam, nie wpisując się grubą czcionką w historię jakiegokolwiek gatunku. Najbliżej zawsze jednak mu było do bluesa, więc właśnie niebieskie nuty wygrywane są na przestrzeni niemal godziny trwania albumu.

"Cotton Field Of Dreams" to w interpretacji autora motywator wszystkich ciężko pracujących ludzi, którym marzy się życie w świecie jupiterów. Albert Bashor gwiazdą co prawda nie jest, ale sporo się napracował nad swoją płytą. Pod względem technicznym jest przyzwoicie - artysta głównie produkuje się na gitarze akustycznej oraz wokalnie i czyni to w sposób poprawny. Oprócz gitary akustycznej, możemy na płycie usłyszeć także gitarę elektryczną, saksofon, mandolinę, harmonijkę, pianino oraz chórki. Jak łatwo się domyślić, głównym środowiskiem autora jest akustyczny blues. Mało jest on jednak wyrazisty, skutkiem czego skomponowanych przez Alberta Bashora utworów słucha się przyjemnie ale bez większego entuzjazmu.

Takich artystów, jak Albert Bashor jest sporo na świecie, a w USA szczególnie. Nie zmienia to faktu, że gdyby ktoś zauważył jego płytę na wyprzedaży i nie kupiłby za grosze, mógłby popełnić błąd. Wszak jest to ponadprzeciętne wydawnictwo i słuchanie go bez wątpienia należy do przyjemniejszych czynności.

Kuba Chmiel