Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Returning To The Primary Source

Returning To The Primary Source - Graveflower

Returning To The Primary Source

Wykonawca:

Graveflower

Gatunek:

Doom metal

8 /10

Upadła wielka dynastia Romanowów, upadł wielki Związek Radziecki, ale doom metal nie upadnie. Przynajmniej ten made in Russia.

Oto bowiem w Jekaterynburgu uformował się zespół pod imperialistyczną nazwą Graveflower, który w 2012 roku zadebiutował albumem pt. "Returning To The Primary Source".  W sumie nieco ponad trzy kwadranse muzyki rozpisanej na siedem utworów autorstwa Władimira Semenisheva (wokal, bas), Dmitrija Solodovnikova i Andrieja Pilipshina (gitary) oraz Danila Aleshina (perkusja), a także zaproszonego gościnnie Jewgienija Oskina (klawisze). Nie mam zamiaru ukrywać, że pomimo kilku wpadek, ten krążek urósł w moich oczach do miana jednego z najciekawszych tegorocznych debiutów.

Momentami usłyszałem tu Catherdal, czasem też Candlemass, ale płytę zdominował własny styl Graveflower. Rosjanie zaproponowali bardzo rozbudowane, niemalże progresywne kompozycje o niemiłosiernie wlokącym się i przytłaczającym klimacie. W muzyce zawartej na "Returning To The Primary Source" wiodącą część stanowią ciężkie riffy Solodovnikova i Piliphshina wspierane wprawną ręką perkusisty Aleshina. Nie ma na debiucie Graveflower zbyt wielu solówek gitarowych i innych urozmaiceń, ale jeśli się już pojawią to jako zagrywki najwyższej próby, choćby znakomite solo gitarowe w "Rain in Inferno" czy liczne partie klawiszowe zaproszonego Oskina. Materiał jest spójny i jednolity, nie ma tu miejsca na fragmenty, które ujmowałyby coś z jego bardzo wyraźnego klimatu. W ten nastrój sprawnie wpisał się wokalista i basista Semenishev, który zaprezentował bardzo szeroką paletę wokalną: od growlingu przez czysty śpiew ku bardzo wysokim zawijasom. Nie wiem czy to tęsknota za nowymi nagraniami Cathedral, czy już szaleństwo, ale momentami w głosie wokalisty da się wyczuć manierę Lee Doriana.

W warstwie lirycznej moją uwagę zwróciły liczne pytania stawiane przez Semenisheva, który w swej refleksyjności powątpiewał nad sensem istnienia: "I see the falling leaves, because of seasons change they die, do you feel the breath of death, that makes them turn to dust?". W tym jak i wszystkich innych aspektach całość materiału brzmiałaby naprawdę wyjątkowo gdyby nie kilka schematów, w które zabrnęli muzycy Glaveflower. W większości utworów można znaleźć standardowy wstęp na gitarze akustycznej w otoczeniu klawiszowych efektów, a część kawałków została oparta na kilku niepotrzebnie powielonych riffach.

Tym niemniej przy okazji "Returning To The Primary Source" wypada stwierdzić iż dzięki temu, że istnieją takie zespoły możemy być spokojni o przyszłość doom metalu. Czy oto narodzili się nowi wybitni twórcy tego gatunku?

Konrad Sebastian Morawski