Kup Magazyn Gitarzysta

Uncaged - Zac Brown Band

Uncaged

Wykonawca:

Zac Brown Band

Gatunek:

Pop rock

5 /10

Czasy popularności muzycznej estetyki rodem z boys-bandów nie przeminęły. Lalusiowatym wykonawcom zmieniono najwidoczniej stylistów, którzy podoczepiali im różnorakie rekwizyty w rodzaju kolorowych tatuaży, odjazdowych strojów i gitar.

Na nic to się zdało, bo płyty i tak skutecznie obnażają wątpliwe zdolności twórcze ich autorów. W dużej mierze przykładem tego jest Zac Brown Band.

Trudno nie ulec zbiorowemu ogłupieniu, skoro szanowany Billboard wyróżnia krążek "Uncaged" jako album country roku, a jury wielu prestiżowych konkursów również nie pozostaje obojętne na dokonania Zac Brown Band. Dziwne, bo już nawet nie chodzi o to country, którego śladowe ilości  w wersji skrajnie zubożonej i wygładzonej można usłyszeć na "Uncaged", ale o poczucie gustu autorów. Łzawe melodie z płaskimi i landrynkowymi refrenami wyśpiewywanymi przez kowbojów-eunuchów to główne atrakcje, których możemy doświadczyć podczas przesłuchiwania albumu. Doprawdy trzeba być bardzo wyrozumiałym, by przebić się przez tę estetykę i chociaż na chwilę odczuć przyjemność z paru przyzwoitych partii instrumentalnych, zdarzających się od czasu do czasu. Fakt, że momentami da się poczuć pewien zalążek sztuki dodatkowo pogłębia frustrację, bo prawdopodobnie tych muzyków stać było na coś znacznie lepszego.

To mógł być fajny album. Ale niestety autorzy uparli się, że adresatami ich twórczości powinny zostać stereotypowe amerykańskie nastolatki, siedzące całymi dniami przed MTV. Z takiej muzyki jednak się wyrasta i nie każdemu słuchaczowi wystarczają słodkie głosiki z przewidywalnymi i płaskimi aranżacjami, na dodatek przewalcowanymi kiczowatą produkcją dźwięku. Na pewno komuś się taka sztuka spodoba, bo w gruncie rzeczy nikt nie fałszuje, a nawet czasem ktoś coś sensownego wytnie na gitarze. Mimo wszystko jednak jako całość, "Uncaged" jest dla mnie nie do zaakceptowania.

Kuba Chmiel