Kup Magazyn Gitarzysta

Six - None

Six

Wykonawca:

None

Gatunek:

Metal

7 /10

Formacja None raczy nas już szóstym wydawnictwem.

Szanuję ich jako muzyków, a Chupę przede wszystkim za możliwości wokalne i prezencję na scenie, jednak droga, jaką przeszedł ten zespół od nu-metalowego tworu, przez bardziej metalcore’owe oblicze ("The Rising") po to, co prezentują na - nomen omen - "Six" niespecjalnie mnie rusza.

Choć przyznam się, że ilość groove bliższego Devildriver jest sporym zaskoczeniem i te wolniejsze, bujające fragmenty wchodzą mi najlepiej (z breakdownami włącznie). Przy okazji pojawia niestety smutna refleksja, bo nie jest to nic nowego, nie przemielonego wcześniej przez inne zespoły na zachodzie. Mimo wszystko, jest to materiał zdecydowanie wykraczający ponad krajową przeciętność, nowoczesny, mający kilka naprawdę przebojowych fragmentów, ale tak jak nowy album Acid Drinkers nie jest żadną woltą - przede wszystkim dla polskiej sceny. Mam jednak nadzieję, że None wciąż, o ile dobrze pamiętam, doskonale wypada na koncertach, a materiał z "Six", z naciskiem na "Sundown" i tylko nieco spokojniejsze "Some of Them" powinien robić przysłowiową robotę. Swoją drogą, ten drugi cechuje się bodaj najlepszym tekstem na krążku, a Chupa pokazuje tutaj cały wachlarz swoich wokalnych możliwości.  

Jednakowoż, jeśli miałbym wybrać jeden reprezentatywny utwór dowodzący wszystkich zmian, jakie zaszły w zespole, a także będący kwintesencją None postawiłbym na ośmiominutowego kolosa "Collect The Pieces". Nie jest to bynajmniej ani nośny ani wybitnie łatwy w odbiorze kawałek, ale zdecydowanie wyróżnia się na tle reszty. Nie wiem, czy zagości w koncertowej setliście, ale jeśli tak, będzie to odważna decyzja, bo przeważnie ludzie nie kupują takich dłużyzn, ani nie lubią nagłych zmian nastrojów.

Starsi słuchacze i być może zarazem fani None, pewnie nie przejdą obok tego albumu obojętnie. Młodzież, którą coraz trudniej zaspokoić, głównie dlatego, że muzyki (dobrej i złej) jest za dużo, może do "Six" nie dotrzeć. Przemiał jest za duży, a None za rzadko pojawia się w mediach i na deskach polskich klubów. Potencjał w tym zespole był, jest i zawsze będzie, dopóki tworzyć go będą tak dobrzy instrumentaliści jak choćby Demolka. Pytanie, jaki mają pomysł by wypromować się czymś innym niż samą muzyką? Bo na dzień dzisiejszy to za mało.

Grzegorz "Chain" Pindor