Kup Magazyn Gitarzysta

Broken - Masterstroke

Broken

Wykonawca:

Masterstroke

6 /10

Istnieją zespoły, które wydają albumy stworzone wg. sprawdzonych reguł. Jedną z takich kapel jest fiński Masterstroke prezentujący nam już czwartą w swoim dorobku płytę "Broken".

Jak określić klimaty w jakich porusza się Masterstroke? Najlepiej jednym słowem - In Flames. Kapela całymi garściami czerpie z dorobku Szwedów, niestety nie zawsze wprowadzając swoje własne patenty. Mimo wszystko, prezentuje ciekawy metalowy sound, z pięknymi, ciężko brzmiącymi gitarami. W utworach wyróżnia się wokalista, którego śpiew bardziej kojarzy się power metalowymi wyjadaczami niż melo-death’owymi frontmanami. 

Dla przykładu weźmy trzeci na płycie "Seeds of Chaos". Ciekawe intro oparte przede wszystkim na mocno wysuniętych do przodu klawiszach, jestem wstępem do przepełnionego melodią utworu. Spokojne zwrotki, w miarę przebojowe refreny i dwie gitarowe solówki, które w pełni ukazują wysokie umiejętności wiosłowych. Generalnie można powiedzieć, że nie ma w tym nic złego, aczkolwiek w tym przypadku ta forma się nie sprawdza. O ile przesłuchamy jeden, może nawet dwa kawałki z "Broken" jest jeszcze dosyć ciekawie, natomiast po zapoznaniu się z większą ilością utworów robi się nużąco. Finowie określili jeden schemat, według którego tworzą kompozycje i trzymają się go kurczowo przez cały album.

Masterstroke w poszukiwaniach swojej tożsamości odświeżają stare patenty, które zostały wykorzystane przez tysiące innych zespołów. Brzmi to momentami zbyt sztucznie, czuć, że Finowie nie są do końca zdecydowani na kierunek, który wspólnie obrali. Na szczęście zespół broni się swoim instrumentalnym warsztatem oraz przebojowością przepełniającą każdy utwór. Na pewno przy "Broken" nie osiągniecie nirwany, ale być może spędzicie przy niej czas dość przyjemnie.

Marcin Czostek