Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Raw Solutions

Raw Solutions - Slava

Raw Solutions

Wykonawca:

Slava

Gatunek:

Techno

8 /10

Amerykańska wytwórnia nazywa swojego rosyjskiego podopiecznego najambitniejszym i brzmiącym jak przyszłość - oto kolejny dowód na przewagę muzyki nad polityką.

Pochodzący z Moskwy Slava, bo o nim mowa, dziecięciem jeszcze będąc, wytransferował się spod czułych łap rosyjskiego niedźwiedzia do kraju wujka Sama, a konkretnie do Chicago. Fani elektroniki w mig wyczują wpływy Wietrznego Miasta, w którym jakiś czas temu na ulicach zalągł się footwork, styl taneczno-muzyczny wywodzący się z hip-hopu i ulicznego house, polegający na szybkim przebieraniu nogami i kręceniu piruetów (mówiąc w bardzo dużym skrócie), a jeśli chodzi o warstwę dźwiękową - na stosowaniu nieregularnego, często synkopowanego rytmu. To wszystko może zawrócić w głowie, ale jednocześnie i do tańca porwie.

Zupełnie jak "Raw Solutions", kolejne wydawnictwo Slavy (proszę nie mylić tego DJa z jego śpiewającą rodaczką, występującą pod tym samym pseudonimem) - chłopak kręci nami przy użyciu ulicznych rytmów footworku, ale w kwestii tworzenia melodii bazuje na sprawdzonym techno oraz sięga po sampling. Niemniej to właśnie bity są tu najważniejsze, wypchnięte na pierwszy plan, masz poczuć ten rytm, masz tańczyć tak, jak muzyk ci zagra - pozostała część płyty to tylko dodatek. Posłuchajcie kończącego album "Wit U" - niby to same wokale, ale w gruncie rzeczy tak pocięte i zmiksowane, że tworzą nerwowy puls zmuszający do ruszenia się z miejsca. Podobnie jest w minimalistycznym, przestrzennym "I Know" - lekka nutka R&B tak naprawdę tylko ubarwia pokręconą rytmizację. Właściwie do tego zabiegu - skutecznego i nienużącego - sprowadza się całe "Raw Solution", może za wyjątkiem "On It", które jest istną orgią rytmu.

Jedyne, o co mam pretensję do amerykańskiego Rosjanina, to o brak odniesień do muzyki słowiańskiej. Przecież nawet jego pseudonim aż prosi się o zmaterializowania w postaci dźwięków rodem z Europy środkowej i wschodniej! Owszem, można na jego obronę powiedzieć, że footwork to gatunek nad wyraz amerykański, ale przecież w dzisiejszej muzyce nie ma granic, więc odrobina sampli pochodzących z tej strony Oceanu Atlantyckiego miałaby swoje uzasadnienie.

Mimo to płyta "Raw Solution" to świetna pożywka dla maniaków nowoczesnych dźwięków rozkręcających imprezy. Sprawdzi się zarówno w mrocznej dyskotece, jak i na psychodelicznej domówce.

Jurek Gibadło