Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Pick Up Your Head

Pick Up Your Head - Middle Class Rut

Pick Up Your Head

Wykonawca:

Middle Class Rut

8 /10

Już na debiutanckim albumie "No Name No Color" (2010) Zack Lopez i Sean Stockham, duet z Sacramento wojujący pod nazwą Middle Class Rut, pokazali prawdziwie rockowego pazura.

Po trzech latach panowie powrócili z "Pick Up Your Head" jeszcze bardziej drapieżni, bowiem już od rozpoczynającego album "Born Too Late" czuć, że to muzyka spod znaku wściekłości i wrzasku, przede wszystkim zaś - jakkolwiek ukierunkowanego - gniewu. Lopez i Stockham doprawili nudnawą i do bólu poprawną stylistykę alternatywnego rocka sporą dawką pieprzu, przez co całość zyskała na pikanterii i mocy. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że Middle Class Rut to emocjonalne pozostałości po czasach punk rockowej rewolucji z końcówki lat siedemdziesiątych. Tyle, że trzy akordy zastąpiono znacznie dojrzalszym warsztatem instrumentalnym, darcie mordy zaś nie dość, że rzeczywiście zbliża się tu do wrzasku buntowników, to na dodatek uzbrojone jest w świetne melodie.

Emocjonalnie płyta jest prawdziwą perełką wściekłości. Muzycznie Middle Class Rut prócz tego, że zbliża się momentami w okolice punk rocka, to operuje całkiem przyjemnymi patentami: niezwykle wyraziste, proste rytmy perkusyjne z częstymi akcentami bujają aż miło; genialnie pulsujący, mięsisty bas, a na to wszystko nałożono riffy na podobieństwo Rage Against The Machine ("Aunt Betty", "Sing While You Slave"), krótkie ale chwytliwe. Już zresztą rozpędzony niczym lokomotywa "Born Too Late" zwiastuje kawał porządnego, rozwścieczonego grania. Każdy kolejny utwór tylko potwierdza pierwsze wrażenie... "Leech" świetnie bluesuje sekcją rytmiczną, "Weather Vein" robi swoje wrzaskiem, "Cut the Line" dryfuje w stronę rytmicznego niepokoju i swoistej neurozy, lżejsze "Dead Eye" pokazuje, że panowie potrafią grać również rzeczy w bardziej popowym guście, indie nawet (ale w świetnym stylu!). Prawdziwą zaś burzę robi "Police Man", wokalnie zbliżonym do Chestera Benningtona, w punkowe rejony zaś wędruje "You Don't Belong". Świetny jest też wieńczący album "Take a Shot" - nieco apokaliptyczna, podniosła ballada z niezwykle przejmującym refrenem.

Panowie z Middle Class Rut wiele czerpią ze wściekłości i brudu punk rocka, warto by ich też poprzez stylistykę i brzmienie zestawić z The White Stripes; na pewno zaś wynieśli brzmienie rocka alternatywnego na dużo wyższy poziom pikanterii. Grupa Lopeza i Stockhama to prawdziwa papryka chili pośród pożerających własny ogon alternatyw. Czuć w ich muzyce brud i bunt, wściekłość i wrzask, moc i ekscytację, prawdziwe emocjonalne kopyto. Dla mnie to niemałe objawienie, w które bezapelacyjnie warto zainwestować czas i pieniądze, bo o ile debiut można było traktować w charakterze ciekawostki, tak "Pick Up Your Head" to kawał potężnego, wartościowego rocka. Polecam!

Grzegorz Bryk