Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Co tam myślisz?

Co tam myślisz? - Bezsensu

Co tam myślisz?

Wykonawca:

Bezsensu

8 /10

Bezsensu to całkiem sensowna kapela z Zielonej Góry, która zadebiutowała krążkiem "Co tam myślisz?". Co tam myślę? Napiszę na zakończenie.

Zanim przeczytałem parę słów o formacji, byłem niemal pewien, że są z Mysłowic. Doszedłem do takiego wniosku, bo po prostu słychać w ich brzmieniu wpływy alternatywnych kapel z tego miasta, m.in. Myslovitz. Poszedłem dobrym tropem, bo tak się składa, że mają na koncie ich support. Grali również z T.Love, Pogodno, Muchami, Kombajnem do zbierania kur po wioskach oraz Tymonem Tymańskim, który bardzo przychylnie wypowiada się na ich temat i darzy wielką sympatią. Dzięki nagrodzie na festiwalu Miasto Rocka, którą była sesja nagraniowa w studio RecPublika, powstał ów krążek.

"Nabieranie" to minimalistyczne intro. Mamy tu parę uderzeń w klawisze i krótkie, ale za to treściwe frazy wokalu. To najspokojniejszy utwór na krążku. Hartuje nas przed tym, czego będziemy dalej doświadczać. Później jest przebojowo, energicznie i tanecznie. "Przyniosłem ci coś" powoli rozkręca album, jednak nie na tyle, co singiel "Made in Polska", skoczny kawałek z ciekawym tekstem i chwytliwym refrenem. W dwóch słowach: radio friendly, ale muszę przyznać, że do moich ulubionych kompozycji z repertuaru zespołu nie należy. "Czy jedziesz ze mną? (Miłość)", dzięki przeplatanym spokojnym frazom wokalu w zwrotkach z dobrym gitarowym riffem i porywającym refrenem, prezentuje się ciekawiej. Pięć indeksów dalej, znalazł się brat bliźniak tej kompozycji, "Czy jedziesz ze mną? 2". To wciąż ten sam motyw, tylko w innej odsłonie. Już na wstępie słyszymy riff w stylu Dana Auerbacha z The Black Keys. Czapki z głów! Jeden z lepszych utworów na płycie. Skoro już mówimy o tym, co dobre, warto m.in. wspomnieć o "Nałóg abstynencji", "Niezawieszenie" oraz "Na chmurę", które zdecydowanie zdominowały krążek zarówno dynamiką, brzmieniem gitar, jak i dającymi do myślenia tekstami.

Na zakończenie, Bezsensu serwuje nam drugi singiel "Wyłącz prąd! (Miasto)". To akustyczna ballada z towarzyszeniem linii melodycznej gitary elektrycznej. W dość nieoczekiwany sposób kończy się ten krążek. Byłem niemal pewien, że będzie dalej energicznie, z werwą i szalonymi riffami. Nie mówię, że to słaby utwór, ale zaostrzyli mój apetyt na bardziej dynamiczne numery. Z drugiej strony musi być też coś spokojniejszego, na wyluzowanie.

Co tam myślę? To bardzo dobry rock alternatywny, który mógłby konkurować z zagranicznymi produkcjami. Brzmienie Bezsensu jest wypadkową niegłupich, czasem ironicznych tekstów, pozytywnych emocji w głosie Krzyśka Garbaciaka oraz solidnych gitarowych riffów, okraszonych ciekawie brzmiącymi klawiszami.

Wojciech Margula