Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Lubię tak żyć

Lubię tak żyć - Zła Obsesja

Lubię tak żyć

Wykonawca:

Zła Obsesja

Gatunek:

Rock

8 /10

Swoim drugim krążkiem, Zła Obsesja nie odkrywa rocka na nowo i nie wywołuje rewolucji. Zresztą, zapewne nie o to im chodziło.

Chodzi tu o zabawę i luz, czerpanie ogromnej przyjemności z grania, a czy słychać echa twórczości tych, czy tamtych, to już mniej istotne. Zespół całkiem konsekwentnie podąża tym samym torem, bez jakichś wojaży pomiędzy gatunkami, a całość dodatkowo podkreśla świetna produkcja materiału.

Jakiego brzmienia w takim razie możemy się spodziewać? W tym celu pozwolę sobie zacytować fragment notki o zespole z ich oficjalnej strony: "Gdyby chłopaki ze Złej Obsesji urodzili się lata temu w Londynie, pewnie imprezowaliby z Jaggerem i Richardsem, gdyby los rzucił ich do Los Angeles, prawdopodobnie zakładaliby Guns N'Roses ze Slashem i Axlem." Wszystko się zgadza, dodam jeszcze do tego polskojęzyczne teksty, co obala mit, że granie rock 'n' rolla koniecznie musi łączyć się ze śpiewaniem po angielsku.

Od strony technicznej różnice na plus są wyraźnie słyszalne, za czym z pewnością stoi produkcja, której podjął się Jan Benedek (T. Love, Tilt, Love Kings). Słychać, że zespół się "dotarł", gitary brzmią solidnie, nic się nie zlewa, wyraźnie słychać sekcję rytmiczną, a przede wszystkim śpiew, który jest czytelny, zatem książeczka z tekstami w tym przypadku jest zbędna. Jeżeli ktoś jednak odczuwa jej brak, odsyłam na stronę Złej Obsesji w celu zapoznania się z tekstami, również tych do utworów z debiutu.

Mimo iż to dopiero drugi album Złej Obsesji, mamy do czynienia z zespołem istniejącym od piętnastu lat, z którego brzmienia, twórczości oraz atmosfery na koncertach można wnioskować, że na graniu rocka zjadł zęby.

Wojciech Margula