Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Swedish Empire Live

Swedish Empire Live - Sabaton

Swedish Empire Live

Wykonawca:

Sabaton

Gatunek:

Power metal

7 /10

Pierwsze tak bogate wydawnictwo DVD Sabaton oraz kolejny koncertowy krążek CD, zawierający dość szeroki pakiet "hitów" Szwedów, to nie lada gratka dla fanów zespołu.

Z pewnością znajda się tacy, którzy będą chcieli polemizować, czy po odejściu 4/6 członków kapeli to wciąż ten sam Sabaton, jednakowoż, takie dywagacje mnie nie interesują. To, co najistotniejsze, tj. trzon kompozytorski i jak zawsze genialny głos zostały na swoim miejscu, więc nawet gdyby ten skład zmieniał się jeszcze kilka razy (co w show businessie nie jest niczym zaskakującym), nie miałbym im tego za złe, dopóki, dopóty na swoich stanowiskach pozostaną zawsze uśmiechnięty basista Pär Sundström i mężnie prężący klatę Joakim Brodén.

DVD zawiera cztery znacząco różniące się od siebie koncerty. Nie mam tutaj na myśli samej wielkości scen, hal czy pleneru (w końcu dysk pierwszy wypełnia gig z festiwalu Woodstock, który jest głównym daniem "Swedish Empire Live"), ale przede wszystkim, setlistę, często - gęsto prezentowaną w mowie ojczystej power metalowców. Nie ukrywam, że wersje utworów śpiewane w języku szwedzkim podobają mi się bardziej niż pierwowzory, dlatego każdy taki "gest" w stronę fanów - bardzo mnie cieszy.

Niestety, każdy z koncertów cierpi na chorobę powszechnie znaną jako post-produkcja. Cóż, doskonale wiem, że dźwięk z takich imprez należy poprawiać w studio (aby zintensyfikować wrażenia plus reakcje publiczności), ale show z Londynu jest tego absolutnym zaprzeczeniem. Jedynie koncert z największego bezpłatnego festiwalu świata cechuje się naturalnością  - a nawet szumami, piskami i wszystkim tym, co tak naprawdę dzieje się na scenie. Poza tym, niezależnie od wyboru dysku (koncertu) bądź zapisu (DVD czy audio), to wciąż Sabaton - zespół, który nie splamił się słabymi występami. Kapela, która - nieistotne, czy słusznie czy nie - porywa tysiące ludzi. Grunt, że heavy metal podany w takiej momentami dość przaśnej, ale za to silnie uzależniającej formie, dawkowany w odpowiednich ilościach, potrafi wzbudzić uczucie do takiej muzyki. Nawet jeśli power metal jest ostatnim czego chciałbyś posłuchać. Jak widać, niezależnie od składu (uboższego o osobę klawiszowca) Szwedzi świetnie sobie radzą i jeszcze długo nic tego nie zmieni.

Grzegorz "Chain" Pindor