Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Pure Heroine

Pure Heroine - Lorde

Pure Heroine

Wykonawca:

Lorde

Gatunek:

Pop

8 /10

Ależ nam dziewczęta w dzisiejszych czasach szybko dojrzewają! Jednak jeśli proces ten przebiega tak, jak w przypadku Lorde, to ja nie mam nic przeciwko.

Skąd moje wnioski o dorastaniu młodych panien? Proszę bardzo: Miley Cyrus kręci tyłkiem, pali jointy i buja się nago na wielkiej kuli, nie mając jeszcze ukończonych 21 lat. Birdy śpiewa swym rozedrganym głosem nad wyraz dorosłe pieśni, choć o sprawach dotyczących życia skromnej nastolatki. I nasza Ewa Farna - miażdży głosem, choć przy okazji tańczy w teledysku w stroju klauna (ale śpiewa o pierdołach ani dla nastolatek, ani dla ludzi "w pewnym wieku"). Jednak żadna z nich nie jest godna rozwiązać rzemyka u sandałów Elli Yelich-O'Connor.

Pochodzące z Nowej Zelandii szczenię (7 listopada skończyła 16 lat) to już wokalistka i kompozytorka w pełni ukształtowana. Pisze dorosłe, chwytliwe teksty, pierwszorzędnie i kobieco śpiewa, a także wraz ze wspomagającym ją Joelem Little kapitalnie aranżuje swoje numery. Te brzmią nowocześnie, przebojowo i powalająco. Posłuchajcie choćby hitu "Royals", który podbił słuchaczy na całym świecie - piosenka ma zachwyca i lirykami, i bezbłędną melodią, i minimalizmem instrumentalnym oraz - chyba od tego powinienem zacząć - pierwszorzędnie poprowadzonymi wielogłosami wokalnymi. Jeszcze raz podkreślę - ta dziewczynka ma raptem 16 lat!

Jaką muzykę oferuje nam jej debiutancki krążek "Pure Heroine"? To misternie utkany współczesny pop, oparty głównie na oszczędnie podanej elektronice i korzystaniu z dobrodziejstw głosu Lorde. Delikatne bity, ciepła syntetyczna poświata, ale też i wymyślne struktury utworów - to wszystko sprawia, że wokalistka rządzi na listach przebojów.

I będzie rządzić jeszcze przez kilkanaście lat - jestem o tym święcie przekonany. Owszem, można uważać Lorde za produkt wielkiej wytwórni, który może jej się znudzić po kilku latach (miesiącach?), ale byłbym spokojny. Ta dziewczyna ma tyle talentu i pomysłów, że sobie poradzi i bez majorsa.

Jurek Gibadło