Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Unplugged And Strung Up

Unplugged And Strung Up - Saxon

Unplugged And Strung Up

Wykonawca:

Saxon

Gatunek:

Heavy metal

6 /10

Saxon już po raz drugi w tym roku raczy nas nowym wydawnictwem. Tym razem nie jest to premierowy materiał, a przearanżowane wersje 14 klasyków z dorobku legendy heavy metalu.

Na potrzeby eksperymentalnego, na poły akustycznego i orkiestrowego dzieła, jakim jest "Unplugged and Strung Up" wybrano szlagiery z takich płyt jak "The Eagle Has Landed" czy "Crusader". Wersja digipack wzbogacona została o dodatkowy krążek, na którym znajdujemy pełen album "Heavy Metal Thunder" co z pewnością jest nie lada gratką dla fanów formacji.

Nowe wersje starych utworów średnio przypadają mi do gustu. Doceniam eksperyment, w zasadzie nawet udany, ale tak jak w przypadku Niemców z Helloween, tak i Bill i spółka dali się nieco za bardzo ponieść. Część interpretacji jest zbyt luźna (np. "Broken Heroes"), a niemal symfoniczny patos prędzej wywoła uśmiech politowania, niż zachwyt. Wokalnie i brzmieniowo (thanks to Andy Sneap!) "Unplugged and Strung Up" to kosa. Odnośnie warstwy muzycznej, nie wiem, chyba - pewnie z racji na porę roku - wolę Saxon na pełnej, w pełni zmetalizowanej mocy. W przypadku większości podobnych zabiegów (wyjątek to Jorn) utwory robią się ckliwsze, nie mają ani ognia, ani pazura, a taki właśnie powinien być heavy metal  - zadziorny i wściekły.

Piszę, że eksperyment jest udany - bo w zasadzie, biorąc pod uwagę serię tegorocznych koncertów unplugged a także ich entuzjastyczne przyjęcie przez fanów grupy (oraz pozytywne reakcje na bonusowe wersje kilku utworów do "Sacrifice"), materiał ten jest odpowiedzią na potrzeby najbardziej zainteresowanych losami Saxon. Tych oczywiście nie brakuje, dlatego z pewnością docenią nie tylko rozbudowane interpretacje swoich klasyków, ale nawet jeden kompletny remix.

Czego zatem chcieć więcej?

Grzegorz "Chain" Pindor