Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Climbing The Collosus

Climbing The Collosus - Sunnata

Climbing The Collosus

Wykonawca:

Sunnata

8 /10

Chciałbym móc powiedzieć, że Sunnata to ekstraklasa polskiego metalu, ale nie mogę.

Póki co, mimo naprawdę interesujących dźwięków zawartych na debiutanckim "Climbing The Collosus", stołeczni sludge metalowcy tylko pukają do wrót pierwszej ligi. Aczkolwiek robią to głośno i niebezpiecznie mocno.

Pierwszy longplay muzyków znanych wcześniej z Satellite Beaver to porcja nie do końca popularnych u nas dźwięków. Panowie brzmieniowo cofają się o jakieś dwie dekady, racząc słuchacza brudnym analogowym soundem, który mógłby być jednak nieco selektywniejszy - ale, jakby nie było, to w końcu sludge metal, czasem odrobina chaosu nie zaszkodzi.

Muzycznie panowie plasują się gdzieś pomiędzy Eyehategod, Crowbar a… Karma To Burn. Jak dla mnie ta mieszanka robi przysłowiową robotę, ale warto zaznaczyć, że panowie często kierują się w bardziej psychodeliczne rejony (co bynajmniej nie jest wadą). Na moje oko i ucho, Sunnata [niby] ma w sobie wszystko, aby wybić się z undergroundu. Są niemałe umiejętności, dobre pomysły na dość długie, transowe i niemal oniryczne kompozycje. Ponadto, jest przemyślane i świetnie zrealizowane (oraz dopasowane do gatunku) brzmienie, ale gdzieś w tym wszystkim przeszkadza lekka odtwórczość.

Jeśli jednak nie boicie się złapać na tym, że "gdzieś to już słyszałem", to propozycja Sunnaty powinna wam przypaść do gustu. Jest w tych dźwiękach coś niepokojącego, uzależniającego. Panowie potrafią zaciekawić, zobaczymy na jak długo.

Grzegorz "Chain" Pindor