Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / This is Your Life: A Tribute to Ronnie James Dio

This is Your Life: A Tribute to Ronnie James Dio - Różni Wykonawcy

This is Your Life: A Tribute to Ronnie James Dio

Wykonawca:

Różni Wykonawcy

Gatunek:

Heavy metal

9 /10

W połowie maja 2014 roku od śmierci Ronniego Jamesa Dio upłynęły cztery lata, ale to czas, w którym legenda heavy metalu nie zeszła z muzycznego piedestału.

Świadczą o tym materiały koncertowe, które pozostawił po sobie Dio, a także kompilacje i nagrania o charakterze dokumentalnym. Kolejną kategorię ku czci pamięci legendarnego muzyka stanowią materiały tribute. W ten klimat wpisuje się wydawnictwo zatytułowane "This is Your Life: A Tribute to Ronnie James Dio", będące chyba najbardziej wyjątkowym hołdem dla wielkiego Dio.

W nagraniach nad tym krążkiem udział wzięli najwięksi - Metallica, Motörhead, Scorpions, Anthrax, a także czołowi muzycy powiązani z Judas Priest, Deep Purple, Saxon, AC/DC czy Black Sabbath. Katalog jest szeroki. Trudno normalnie usłyszeć tyle legend na jednym krążku. Tym bardziej, że jest to album zarejestrowany w tak wyjątkowym klimacie, jakim są gusła nad grobem Dio. Zresztą zmarłą legendę można usłyszeć w bardzo wzruszającym finale albumu, pamiętnym "This Is Your Life" z 1996 roku. To chyba najbardziej wymowne zakończenie tego dzieła, dlatego jednocześnie odradzam inwestowanie w wersję japońską, co prawda wzbogaconą o dwa utwory, ale wpływającą in minus na zakończenie albumu.

Na ogólnodostępnej wersji krążka, ozdobionej naprawdę świetną okładką i ładnymi zdjęciami w booklecie, znalazło się w sumie czternaście utworów z bogatego repertuaru pozostawionego po Dio. Większa część z nich ma formę odtwórczą, kilka wprowadza nieco świeżości w kompozycje napisane przez legendarnego muzyka. Najlepszym odzwierciedleniem drugiego wariantu jest medley przygotowany przez Metallicę, w skład którego weszły cztery utwory. Wow! Całość brzmi zabójczo. To Metallica w wielkiej formie. Metallica, która składa najlepszy z możliwych hołdów mistrzowi. Moją uwagę przykuła też interpretacja "The Last In Line" w wykonaniu dzikusów z Tenacious D, ale to akurat wariant odtwórczy. Tyle, że w klimacie właściwym dla Jacka Blacka i Kyle Gassa. Niezależnie od tego, czy wykonawcy na tym albumie dokonali wierniej interpretacji utworów Dio, czy odegrali je po swojemu, każdy z zaprezentowanych numerów został odświeżony pod względem soundu. Krążek staje się zatem znakomitą możliwością przypomnienia sobie hitów Dio lub poznania twórczości tego muzyka, gdyby zdarzyło się tak, że komuś dotąd nie było z nim po drodze.

Pomijając dinozaurów rocka i metalu album ma szansę trafić do bardzo szerokiego grona odbiorców ze względu na obecność Coreya Taylora - przedstawiciela względnie młodej fali metalu, który zaśpiewał przebojowy "Rainbow In The Dark". Młodszych entuzjastów gatunku powinna przyciągnąć też drapieżna Lzzy Hale i jej Halestorm, odpowiedzialni za "Straight Through The Hart". A jeśli już o niewiastach mowa, to swoje co nieco do tego dzieła, pod postacią utworu "Egypt (The Chains Are On)", dołożyła też Doro Pesch, popularna w Niemczech metalówa, która może poszczycić się znajomością i wspólnym zdjęciem z Dio. Tak zresztą, jak i wielu innych autorów tego wyjątkowego materiału. Wszyscy wykonawcy zaprezentowani na "This Is Your Life" napisali też kilka słów o legendarnym muzyku. Całość ma więc bardzo sentymentalną oprawę.   

W przypadku tego albumu ważne jest także to, że dochód z jego sprzedaży został przeznaczony na rozwój fundacji pn. Ronnie James Dio Stand Up and Shout Cancer Fund, która wspiera badania służące przeciwdziałaniu chorobom nowotworowym. Czy można więc wyobrazić sobie piękniejszy hołd dla legendarnego muzyka? Nie sądzę. Ronnie James Dio wiecznie żywy!

Konrad Sebastian Morawski