Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Possession

Possession - Crystal Viper

Possession

Wykonawca:

Crystal Viper

Gatunek:

Heavy metal

6 /10

Piąty duży album studyjny katowickiego Crystal Viper to około trzy kwadranse heavy metalu dla niezbyt wymagającej publiczności.

Aktualny skład zespołu tworzą Marta Gabriel, Andy Wave, Michał Badocha i Tomasz Danczak. Oprócz nich, na "Possession" wystąpili także gościnnie Harry Conklin, Sataniac oraz Sławomir Kamiński. Nie są to nazwiska i ksywy, które przyprawiają o zawrót głowy, ale po dziesięciu latach działalności można było oczekiwać, że zespół będzie systematycznie podnosił jakość swojej muzyki. Tymczasem "Possession" ilustruje zniżkę formy Crystal Viper, choćby w porównaniu z niezłym "Crimen Excepta" z 2012 roku.

Solidnie trzyma się sekcja instrumentalna, dobrze też radzi sobie Marta Gabriel na wokalach, ale moim zdaniem album na ogół nie wychodzi ponad standard solidności. Nie ma tu niczego zachwycającego. Wśród dziewięciu utworów (dziesięciu w wersji rozszerzonej) znalazły się zagrywki świadczące o dużym potencjale zespołu, szczególnie dobrze pod tym względem zaprezentował się gitarzysta Andy Wave. Jednak zespół postawił bardziej na formę, niż treść. Oprawa "Possession" może wzbudzać pozytywne skojarzenia, znalazło się tu bowiem trochę tajemnicy, trochę urokliwych dodatków klawiszowych i drapieżnych wokali, ale poszczególne utwory przywołują raczej polskie niedzielne schabowe. W kompozycjach Crystal Viper znalazło się bowiem sporo odgrzewanych pomysłów. Pomimo usilnych starań wspominanego gitarzysty, za ciekawą wizją koncepcyjną zespołu nie podążyła jej instrumentalna realizacja. Kapela utrzymuje fajne żywe tempo, ale jej muzyce brakuje ognia. Poszczególne utwory nie zapadają w pamięć, może wyłączając kąśliwy "Thundersteel" - tyle, że to cover amerykańskiego Riot. Ponadto problemem płyty jest częsty rozdźwięk pomiędzy poszczególnymi partiami instrumentów. Momentami można odnieść wrażenie, że gitary robią swoje, a perkusja swoje, tak jakby instrumentaliści zespołu próbowali na siłę udowodnić swoją wyższość. Chaos.  

Albumowi nie pomaga też archaiczne brzmienie. Nie wiem ile w tym niestaranności częstochowskiego MP Studio, a ile założeń zespołu, ale sound "Possession" to standard lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Materiał brzmi surowo i kanciasto. Tandetne dowcipy o roli basisty w zespole nabrały tu rzeczywistego wymiaru. Liczne chórki brzmią tragicznie! Jest tu także coś z nowego stulecia, ponieważ partie perkusji Tomasza Danczaka mogą przywoływać skojarzenia z jednym z najbardziej niechlubnych dzieł w historii Metalliki. To, co według mnie jest zarzutem, może przypaść do gustu fanom archaicznego soundu, ale niewiele w tym tradycji heavy metalu, o której w zapowiedziach wspomina dystrybutor krążka.

Myślę, że moje wrażenia po odsłuchu "Possession" zostały spotęgowane rozczarowaniem. Nie jest to bowiem album debiutującego zespołu, ale kapeli, która przed przystąpieniem do nagrań miała na swoim koncie cztery duże albumy studyjne, inne wydawnictwa sygnowane jej nazwą oraz licznie zagrane koncerty. Odniosłem wrażenie, że muzycy Crystal Viper wybrali drogę na skróty, która ostatecznie nie przekreśla "Possession", ale ze względu na liczne niedopracowania sprawia, iż warto zastanowić się przed sięgnięciem po to dzieło.

Konrad Sebastian Morawski