Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Don't Panic We're From Poland

Don't Panic We're From Poland - Różni Wykonawcy

Don't Panic We're From Poland

Wykonawca:

Różni Wykonawcy

Gatunek:

Alternatywa

8 /10

Zastanawiacie się jacy polscy wykonawcy maja szansę podbić sceny zagranicznych festiwali? Odpowiedź znajdziecie na krążku "Don't Panic We're From Poland".

Gdyby ktoś spytał fana muzyki w Polsce, co jest naszym towarem eksportowym, większość pewnie powiedziałaby: ekstremalny metal, progresywny rock, jazz… Tymczasem po cichutku nasz rodzimy underground zdobywa coraz więcej pochwał za granicą, często gości na festiwalach, gdzie zbiera pozytywne recenzje. Omawiana składanka kompiluje te zespoły i artystów, które już "liznęły" świata, tudzież wkrótce Europa może mówić o nich bardzo donośnym głosem.

Szansa na sukces poza granicami Polski to oczywiście w głównej mierze zasługa młodych muzyków, którzy piszą coraz ciekawsze piosenki, standardami nieodbiegające od produkcji światowych. To co wyczynia np. BOKKA, połączone z nimbem tajemniczości (mało kto wie, kim są członkowie zespołu) jaki wokół siebie roztacza, wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Ich koncerty to prawdziwe dzieła sztuki, a utwory cymesy alternatywnego popu.

Drugą składową jest działalność Instytutu Adama Mickiewicza, odpowiedzialnego także za akcję "Don't Panic We're From Poland". Instytucja pomaga wytransferować młodych polskich muzyków na zagraniczne festiwale (choćby na niedawny w Brighton), a także sama organizuje koncerty i wydarzenia kulturalne promujące rodzimych twórców za granicą.

Omawiana płyta, to właściwie podsumowanie ponad 5 lat działalności projektu, kolekcja najgorętszych nazw polskiej alternatywy. Na krążku znajdziemy utwory wykonawców, którzy już sporo osiągnęli w kraju, że wymienię Brodkę, Novikę, Kari, Rebekę czy Kamp!. Sporo jest też pretendentów do miana gwiazd muzyki niezależnej, choćby Xxanaxx, Fair Weather Friends, Mr. Krime, Coldair, czy prawdopodobnie najgorętszy debiut tego roku, The Dumplings. Mnie osobiście brakuje właściwie tylko Kixnare, może SoundQ i Crab Invasion.

Mało tu gitar, sporo elektroniki i przyjemnego syntetycznego bitu, ale to broń Boże żadna wada. W dzisiejszej alternatywie strunowce rzadko kiedy wybijają się na pierwszy plan, częściej służąc za tło czy uzupełniając linie melodyczne. Ja to akceptuję, bowiem od gitarowych riffów mam rocka i metal, ładni chłopcy i zgrabne dziewczyny niech cisną w klawisze. W naszym kraju wychodzi im to coraz lepiej, dlatego polecam, byście kupili składankę "Don't Panic We're From Poland", zapamiętali powyższe nazwy i uważnie śledzili serwisy muzyczne. Już niedługo może być o nich bardzo głośno.

Jurek Gibadło