Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Wszystko jest jak pierwszy raz

Wszystko jest jak pierwszy raz - Kombii

Wszystko jest jak pierwszy raz

Wykonawca:

Kombii

Gatunek:

Pop

7 /10

"Świat - kostka do gry, ilu jest tych, co bawią się nim?" - śpiewająco pyta Grzegorz Skawiński w utworze "Kto sieje wiatr" z najnowszej płyty Kombii - "Wszystko jest jak pierwszy raz".

Myślę, że przy tworzeniu "Wszystko jest jak pierwszy raz" muzykom chodziło przede wszystkim o spontaniczną zabawę, bo właśnie beztroska i luz są najbardziej odczuwalne podczas słuchaniu tego albumu.

Za powstanie płyty odpowiedzialni są: Grzegorz Skawiński, Waldemar Tkaczyk, Wojciech Horny, Adam Tkaczyk i udzielający się gościnnie na klawiszach w utworze "Kto sieje wiatr" Rafał Paczkowski. Jest to więc wspólny owoc wyżej wymienionych muzyków, zatem pomijam tu jakiekolwiek sporne i niejednoznaczne kwestie związane z historią zespołu, nie zamierzam komentować, kto, kogo, za co miałby przepraszać, zapraszać, wypraszać etc. Skoncentruję się wyłącznie na tym, co wspomniani panowie chcą nam przekazać za pośrednictwem swojej muzyki.

Nowy materiał zawiera 11 popowych piosenek, w których - odnoszę takie wrażenie - muzycy (i tekściarze) puszczają oczko do słuchaczy. Oczywiście znalazły się na krążku utwory poważniejsze, bardziej nastrojowe, jak chociażby wspominany już "Kto sieje wiatr" czy "Okruchy szkła". Jednak proste, niezwykle przejrzyste teksty i manieryczny wokal, którego nie potrafię odbierać śmiertelnie poważnie, decydują o tym, że materiał ten jest wręcz sielankowy, weekendowy czy wakacyjny.

"Wszystko jest jak pierwszy raz" to swoisty soundtrack (na poziomie) dla wczasowiczów. Jezioro, las, zachód słońca i tego typu sprawy. Nawet te refleksyjne fragmenty płyty ("Tak lub nie", czy skądinąd najciekawszy, emocjonalny "Proszę wróć") są jakby teoretycznie kontemplacyjne. Pewnie to wszystko przez wizerunek Grzegorza Skawińskiego, jego okulary, glacę i zarost, szczególnie, gdy na okładce w fantazyjnych barwach zestawi się go z wyprostowanym Waldemarem Tkaczykiem (obowiązkowe okulary!). Ale to naprawdę dowcipna płyta i słychać na niej dystans dojrzałych twórców, którzy już wystarczająco dużo przeżyli, by móc grać i śpiewać wyłącznie to, co chcą,

To łagodny, popowy album dla osób, które chcą posłuchać delikatnych, sentymentalnych brzmień. Można się czasem szarpnąć w sobotni wieczór i zamiast "Liebe Ist Für Alle Da" posłuchać "Wszystko jest jak pierwszy raz".

Jakub Kosek