Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / Hold On Pain Ends

Hold On Pain Ends - The Color Morale

Hold On Pain Ends

Wykonawca:

The Color Morale

7 /10

W ciągu prawie siedmiu lat działalności, kapela z Illinois zmieniła się nie do poznania. Z pospolitego post-hardcore'owego zespołu znanego z "We All Have Demons" stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych składów w stajni Rise Records.

Dzięki wydanej rok temu płycie "Know Hope" The Color Morale zyskał uznanie wśród fanów na całym świecie, czego efektem były liczne koncerty i, przede wszystkim, niezła sprzedaż albumu. Brzmienie zespołu Garreta Rappa z płyty na płytę wyraźnie łagodniało, a pojawiające się w sieci single tylko potwierdzały tezę, że podopieczni Fearless Records stali się zdecydowanie dojrzalsi i obecnie starają się uciec od zaszufladkowania ich twórczości.

Pod koniec września do rąk fanów trafił najnowszy album zatytułowany "Hold On Pain Ends". Odsłuch dwunastu premierowych kompozycji zdecydowanie potwierdza moją wcześniejszą tezę, ponieważ obecnie Amerykanom zdecydowanie bliżej do kapeli rockowej niż hardcore'owej. Panowie zachowali tylko kilka podstawowych elementów znanych z wcześniejszych kompozycji, kładąc nacisk na delikatniejsze brzmienie i radiową przebojowość. Szczególnie słychać to podczas partii Garreta, który prawie całkowicie zrezygnował z krzyczanych partii.

Zmiana kierunku, w jaki zmierza zespól na szczęście nie przełożyła się na poziom nowych kompozycji, ponieważ nadal przewyższa on średnią. Weźmy na pierwszy ogień singlowy "Prey For Me". Kawałek został stworzony w taki sposób, żeby już od samego początku przyciągał uwagę słuchacza. Gitary, w porównaniu ze starszymi utworami, straciły hardcore'owy pazur i tylko podczas pseudo-breakdownów ukazują ducha nagrań znanych z "My Devil In Your Eyes" czy "Know Hope".

Trzeba przyznać, że panowie doskonale wiedzą, co w dzisiejszych czasach najlepiej się sprzedaje, konsekwentnie budując swój image dostosowany do amerykańskiej młodzieży. Na "Hold On Pain Ends" znalazło się kilka bezapelacyjnie radiowych hitów, na nieszczęście dotychczasowych fanów, kosztem agresywniejszych kompozycji. The Color Morale znalazło złoty środek łącząc post-hardcore’owy pazur z rockową delikatnością, dzięki czemu najnowsza płyta kapeli zza oceanu może zawędrować naprawdę wysoko w wielu muzycznych rankingach.

Marcin Czostek