Kup Magazyn Gitarzysta
Strona główna / Muzyka / Recenzje / For The Journey

For The Journey - Threshold

For The Journey

Wykonawca:

Threshold

9 /10

Muzycy Threshold konsekwentnie utrzymują się w ekstraklasie metalu progresywnego. Najnowszy krążek kapeli "For The Journey" świadczy o doskonałej formie Anglików.

Materiał zawiera dziewięć utworów, które stanowią precyzyjne nawiązanie do pomysłów zawartych na ostatnim krążku, powszechnie cenionym "March Of Progress" z 2012 roku. Słychać bowiem w nowych kompozycjach Anglików charakterystyczne brzmienie, będące zręczną kombinacją soczystego heavy metalu, pociągającej melodyjności i szerokich progresywnych przestrzeni. Sześcioosobowy skład Threshold to dziś mechanizm gwarantujący prog metalowy standard na najwyższym poziomie.

Tradycyjnie nad skomponowaniem większości materiału pracowali przede wszystkim Karl Groom i Richard West, choć na krążku daje znać o sobie każdy z talentów tworzących kapelę. Zawartość "For The Journey" odzwierciedla szeroką skalę Damiana Wilsona, będącego jednym z najlepszych współczesnych wokalistów w metalu progresywnym. Równocześnie album świadczy o dopracowanej sekcji instrumentalnej. Takiej, która nie stroni od ostrego grania opartego w głównej mierze na metalowej żywiołowości, jak w utworach "Watchtower On The Moon" i "Turned To Dust", a także muzyki opracowanej na wiodącym motywie, m.in. orientalnej tajemnicy w "I Wish I Could", liniach wysokiego gitarowego napięcia w "Siren Sky" albo jesiennej refleksyjności przy dźwiękach "Autumn Red". Te pomysły świadczą o szerokim spektrum zainteresowań muzycznych Threshold, a zarazem wskazują na doskonałą współpracę pomiędzy muzykami.

Kompozycje Anglików służą też pielęgnowaniu klasycznych wzorców gatunku progresywnego. Najbardziej rozbudowany utwór "The Box" stanowi przykład umiejętnego łączenia różnych - czasem wydawać by się mogło odległych - pomysłów instrumentalnych i wokalnych, które w konsekwencji dały wszechstronną i bardzo urozmaiconą konstrukcję. "The Box" stanowi barwną ilustrację możliwości Threshold, choć jej kolory wywodzą się na ogół z mrocznych odcieni palety progresywnego dźwięku. Moją uwagę wzbudziły też kompozycje o dużym stopniu liryczności, wypełnione silnym ładunkiem emocjonalnym, takie jak utrzymany w dość ponurym klimacie "The Mystery Show" oraz wzruszający do kości "Lost In Your Memory", a w pewnym sensie także stopniowo rozrastający się "Unforgiven". Te utwory najlepiej odsłaniają doniosłą stronę zespołu. Taką, która pozwala słuchaczowi zatrzymać się i spojrzeć na świat inaczej, refleksyjnej i głębiej.  

W sumie więc muzycy Threshold zarejestrowali kolejne znakomite dzieło. Album o wszelkich walorach, które pozwalają umiejscowić go w ekstraklasie współczesnego prog metalu. Niezwykle miły pozostaje fakt, że w tę muzyczną podróż Anglicy zabierają słuchaczy drogą, którą namalował Polak Leszek Bujnowski, autor okładki "For The Journey". Gorąco więc zachęcam do sięgnięcia po ten krążek, być może na końcu tej podróży dostrzeżcie, że macie do czynienia z muzyką najwyższej próby.

Konrad Sebastian Morawski